Kupić, to Ty możesz żywca na kolację, albo do swojego stawiku na działce, a na żywca to możesz i MUSISZ pozyskać rybki TYLKO z tego łowiska, w którym na niego będziesz wędkował.
RAPR
3.11. Ryby przeznaczone na przynętę mogą być wprowadzone wyłącznie do wód, z których zostały pozyskane – z wyłączeniem gatunków wymienionych w pkt 3.7. Ryby przeznaczone na przynętę, w stanie żywym można przechowywać w specjalnym sadzyku lub w siatce jak w pkt 3.5
Kupić, to Ty możesz żywca na kolację, albo do swojego stawiku na działce, a na żywca to możesz i MUSISZ pozyskać rybki TYLKO z tego łowiska, w którym na niego będziesz wędkował.
RAPR
3.11. Ryby przeznaczone na przynętę mogą być wprowadzone wyłącznie do wód, z których zostały pozyskane – z wyłączeniem gatunków wymienionych w pkt 3.7. Ryby przeznaczone na przynętę, w stanie żywym można przechowywać w specjalnym sadzyku lub w siatce jak w pkt 3.5
A ja tak z ciekawości zapytam......kto i w jaki sposób może sprawdzić skąd ja mam żywca? Mogę kupić w sklepie a w razie kontroli powiedzieć że złapałem. Nie łapię na żywca (nie lubię tej metody), ale gdybym łapał to olewałbym równo powyższy artykuł RAPR.
witaj Mastiff mam pytanie odnośnie żywca ,z wody w której będę łowił ok.ale słyszałem ,że przynęta powinna mieć wymiar...
Jeśli na przynętę będziesz stosował rybkę, która ma wymiar ochronnym w wielu okręgach, np. płotka, okonek itp, to oczywiście, ale o innych ograniczeniach żywców nie objętych limitem nie słyszałem.
A ja tak z ciekawości zapytam......kto i w jaki sposób może sprawdzić skąd ja mam żywca? Mogę kupić w sklepie a w razie kontroli powiedzieć że złapałem. Nie łapię na żywca (nie lubię tej metody), ale gdybym łapał to olewałbym równo powyższy artykuł RAPR.
No i tu się kłania już inna bajka. Jej tytuł to "Etyka i uczciwość wędkarza".
powitać kolegów a ja się cieszę że wszedł ten przepis ja akurat zamiast iść na łatwiznę i kupować żywca w sklepie przeprosiłem bacik 4 metrowy i sobie go łapię a frajda jak się uczepi płotka taka powyżej 20 cm bajka
a i tutaj masz rację a korzystając z tego że cię tutaj widzę chciałbym jeszcze raz serdecznie podziękować za pomoc łajba pływa i ma się dobrze ma tylko malutki przeciek taka szklanka wody w jednej komorze na tydzień ale to pikuś jeszcze raz dzięki
a i tutaj masz rację a korzystając z tego że cię tutaj widzę chciałbym jeszcze raz serdecznie podziękować za pomoc łajba pływa i ma się dobrze ma tylko malutki przeciek taka szklanka wody w jednej komorze na tydzień ale to pikuś jeszcze raz dzięki
Nie ma za co. Pomóc komuś w kwestiach wodniackich, to dla mnie czysta przyjemność. A ta woda, to norma, to nie przeciek, tylko "pot" krypy. Każda krypa się poci, a drewniaki szczególnie, bo drzewo oddaje wilgoć mikroszczelinkami. Żeby spokojnie pływać, mozesz tam w komorze zalepikować powierzchnię i po strachu.
A jaka radocha dla dzieci, kiedy poproszę o złowienie żywczyka bacikiem albo podrywką. Sam też mam więcej radochy z tego i satysfakcji.
Radocha jak cholera. Szczególnie kiedy potrzebujesz żywca na "blady świt" dnia kolejnego.
Dla dobrego wędkarza to 5 minut "batowania" i pół bułki do wody, albo tak jak Roman napisał- pół godzinki wcześniej na łowisku, jeszcze bledszym świtem i rozgrzewka z batem albo podrywką. To jak żywca w sklepie, to i szczupaka będzie szybciej i łatwiej w sklepie, po co to łowić tak jak żywczyki.
Nie no dla mnie spoko bo i tak spina głównie używam, tyle że nie spotkałem się jeszcze z akwenem gdzie karaś przyniesiony przez wędkarzy by wyparł rodzime gatunki ryb. No chyba, że inne choroby itd ble ble ble
Dla dobrego wędkarza to 5 minut "batowania" i pół bułki do wody, albo tak jak Roman napisał- pół godzinki wcześniej na łowisku, jeszcze bledszym świtem i rozgrzewka z batem albo podrywką. To jak żywca w sklepie, to i szczupaka będzie szybciej i łatwiej w sklepie, po co to łowić tak jak żywczyki.
No nie nie nie, żywiec ze sklepu to nie żywiec. Tego nie napisałem. Ale karasek ze stawku jak znalazł. I do rana przeżyje.
ale moim zdaniem ostatnimi czasy wędkarstwo idzie na łatwiznę zobacz sam echosondy,żywce kupowane w sklepie ,wywożenie przynęt i zestawów zdalnie sterowanymi łódkami,elektroniczne centralki,samo zacinające spławiki echh do czego to jeszcze trochę i dojdzie
ale moim zdaniem ostatnimi czasy wędkarstwo idzie na łatwiznę zobacz sam echosondy,żywce kupowane w sklepie ,wywożenie przynęt i zestawów zdalnie sterowanymi łódkami,elektroniczne centralki,samo zacinające spławiki echh do czego to jeszcze trochę i dojdzie
A tu się z tobą zgodzę. Mimo, iż posiadam sprzęt pływający to nigdy przenigdy echosondy nie użyję, żywca nie kupię i ryby z łowiska nie zabiorę. Dla mnie wędkarstwo nie może utracić tego dreszczyku nieprzewidywalności. No i gdzie ja bym się browara napił z dala od żony w pięknym otoczeniu :D ?
a ja sobie lubię parę rybek do domku zabrać jak mam akurat na nią ochotę i właśnie jutro sobię zrobię rybkę z grilla ale w reszcie twojego postu zgadzam się z tobą
Nie no dla mnie spoko bo i tak spina głównie używam, tyle że nie spotkałem się jeszcze z akwenem gdzie karaś przyniesiony przez wędkarzy by wyparł rodzime gatunki ryb. No chyba, że inne choroby itd ble ble ble
A ja zapytam ku czemu te mądre głowy tam na szczycie naszego związku wymyśliły ten przepis z pozyskiwaniem żywca?
Kolega prowadzacy sklep wedkarski nie prowadzi sprzedaży żywców, mówił mi coś o atescie i przepisach, ale poradził mi , gdzie go mogę zdobyć, by zaraz wedkowac :)
Nie no dla mnie spoko bo i tak spina głównie używam, tyle że nie spotkałem się jeszcze z akwenem gdzie karaś przyniesiony przez wędkarzy by wyparł rodzime gatunki ryb. No chyba, że inne choroby itd ble ble ble
Karaś może i nie ale taki sumik karłowaty już z całą pewnością.
A ja tak z ciekawości zapytam......kto i w jaki sposób może sprawdzić skąd ja mam żywca? Mogę kupić w sklepie a w razie kontroli powiedzieć że złapałem. Nie łapię na żywca (nie lubię tej metody), ale gdybym łapał to olewałbym równo powyższy artykuł RAPR.
No i tu się kłania już inna bajka. Jej tytuł to "Etyka i uczciwość wędkarza".
Dokładnie. Olewajmy przepisy, gdy wydają nam się głupie, nie narzekajmy tylko później że w naszych wodach nie ma ryb a dookoła pełno śmieci :(
Nie no dla mnie spoko bo i tak spina głównie używam, tyle że nie spotkałem się jeszcze z akwenem gdzie karaś przyniesiony przez wędkarzy by wyparł rodzime gatunki ryb. No chyba, że inne choroby itd ble ble ble
w tym przepisie nie chodzi o to że karaś wyprze rodzime gatunki tylko o choroby , w małych stawach często z kwaśną wodą występują karasie z wszawicą i innymi pasożytami , w takich małych stawikach płoć ma takie czarne plamy pod łuską to też są pasożyty,
Kolega prowadzacy sklep wedkarski nie prowadzi sprzedaży żywców, mówił mi coś o atescie i przepisach, ale poradził mi , gdzie go mogę zdobyć, by zaraz wedkowac :)
Nie ma zakazu sprzedaży żywca w sklepach wędkarskich.Tu nie chodzi o atesty można sprzedawać różnego rodzaju rybki.Może ktoś będzie chciał kupić do swojego stawu.
roman ty jestes jakies chory albo nigdy na zywca nie lowiles z. zlap zywca w listopadzie :/ wez sie zastanow co ty piszesz !!!!
W poniedziałek rano jak przeszedłem ze spinningiem wzdłuż rzeki to miałem mnóstwo żywców.Prawie na każdym stanowisku został słoik z karasiami które zostawili łowiący w niedzielę. Dodam że to regulaminowe żywce bo pozyskane na łowisku.:)
Czy ktos moze mi powiedzec,gdzie w Bydgoszczy mozna kupic zywca na szczupaka?Pozdrawiam.
Kupić, to Ty możesz żywca na kolację, albo do swojego stawiku na działce, a na żywca to możesz i MUSISZ pozyskać rybki TYLKO z tego łowiska, w którym na niego będziesz wędkował.
RAPR
3.11. Ryby przeznaczone na przynętę mogą być wprowadzone wyłącznie do wód, z
których zostały pozyskane – z wyłączeniem gatunków wymienionych w pkt 3.7. Ryby
przeznaczone na przynętę, w stanie żywym można przechowywać w specjalnym
sadzyku lub w siatce jak w pkt 3.5
witaj Mastiff mam pytanie odnośnie żywca ,z wody w której będę łowił ok.ale słyszałem ,że przynęta powinna mieć wymiar...
Kupić, to Ty możesz żywca na kolację, albo do swojego stawiku na działce, a na żywca to możesz i MUSISZ pozyskać rybki TYLKO z tego łowiska, w którym na niego będziesz wędkował.
RAPR
3.11. Ryby przeznaczone na przynętę mogą być wprowadzone wyłącznie do wód, z
których zostały pozyskane – z wyłączeniem gatunków wymienionych w pkt 3.7. Ryby
przeznaczone na przynętę, w stanie żywym można przechowywać w specjalnym
sadzyku lub w siatce jak w pkt 3.5
A ja tak z ciekawości zapytam......kto i w jaki sposób może sprawdzić skąd ja mam żywca? Mogę kupić w sklepie a w razie kontroli powiedzieć że złapałem. Nie łapię na żywca (nie lubię tej metody), ale gdybym łapał to olewałbym równo powyższy artykuł RAPR.
witaj Mastiff mam pytanie odnośnie żywca ,z wody w której będę łowił ok.ale słyszałem ,że przynęta powinna mieć wymiar...
Jeśli na przynętę będziesz stosował rybkę, która ma wymiar ochronnym w wielu okręgach, np. płotka, okonek itp, to oczywiście, ale o innych ograniczeniach żywców nie objętych limitem nie słyszałem.
A ja tak z ciekawości zapytam......kto i w jaki sposób może sprawdzić skąd ja mam żywca? Mogę kupić w sklepie a w razie kontroli powiedzieć że złapałem. Nie łapię na żywca (nie lubię tej metody), ale gdybym łapał to olewałbym równo powyższy artykuł RAPR.
No i tu się kłania już inna bajka. Jej tytuł to "Etyka i uczciwość wędkarza".
powitać kolegów a ja się cieszę że wszedł ten przepis ja akurat zamiast iść na łatwiznę i kupować żywca w sklepie przeprosiłem bacik 4 metrowy i sobie go łapię a frajda jak się uczepi płotka taka powyżej 20 cm bajka
A jaka radocha dla dzieci, kiedy poproszę o złowienie żywczyka bacikiem albo podrywką. Sam też mam więcej radochy z tego i satysfakcji.
a i tutaj masz rację a korzystając z tego że cię tutaj widzę chciałbym jeszcze raz serdecznie podziękować za pomoc łajba pływa i ma się dobrze ma tylko malutki przeciek taka szklanka wody w jednej komorze na tydzień ale to pikuś jeszcze raz dzięki
a co do bacika to masz rację zapomniałem już jaka to radocha ciągnąć rybkę bacikiem
a i tutaj masz rację a korzystając z tego że cię tutaj widzę chciałbym jeszcze raz serdecznie podziękować za pomoc łajba pływa i ma się dobrze ma tylko malutki przeciek taka szklanka wody w jednej komorze na tydzień ale to pikuś jeszcze raz dzięki
Nie ma za co. Pomóc komuś w kwestiach wodniackich, to dla mnie czysta przyjemność. A ta woda, to norma, to nie przeciek, tylko "pot" krypy. Każda krypa się poci, a drewniaki szczególnie, bo drzewo oddaje wilgoć mikroszczelinkami. Żeby spokojnie pływać, mozesz tam w komorze zalepikować powierzchnię i po strachu.
A jaka radocha dla dzieci, kiedy poproszę o złowienie żywczyka bacikiem albo podrywką. Sam też mam więcej radochy z tego i satysfakcji.
Radocha jak cholera. Szczególnie kiedy potrzebujesz żywca na "blady świt" dnia kolejnego.
pół godzinki wcześniej na łowisku i po problemie
A jaka radocha dla dzieci, kiedy poproszę o złowienie żywczyka bacikiem albo podrywką. Sam też mam więcej radochy z tego i satysfakcji.
Radocha jak cholera. Szczególnie kiedy potrzebujesz żywca na "blady świt" dnia kolejnego.
Dla dobrego wędkarza to 5 minut "batowania" i pół bułki do wody, albo tak jak Roman napisał- pół godzinki wcześniej na łowisku, jeszcze bledszym świtem i rozgrzewka z batem albo podrywką. To jak żywca w sklepie, to i szczupaka będzie szybciej i łatwiej w sklepie, po co to łowić tak jak żywczyki.
Nie no dla mnie spoko bo i tak spina głównie używam, tyle że nie spotkałem się jeszcze z akwenem gdzie karaś przyniesiony przez wędkarzy by wyparł rodzime gatunki ryb. No chyba, że inne choroby itd ble ble ble
Dla dobrego wędkarza to 5 minut "batowania" i pół bułki do wody, albo tak jak Roman napisał- pół godzinki wcześniej na łowisku, jeszcze bledszym świtem i rozgrzewka z batem albo podrywką. To jak żywca w sklepie, to i szczupaka będzie szybciej i łatwiej w sklepie, po co to łowić tak jak żywczyki.
No nie nie nie, żywiec ze sklepu to nie żywiec. Tego nie napisałem. Ale karasek ze stawku jak znalazł. I do rana przeżyje.
ale moim zdaniem ostatnimi czasy wędkarstwo idzie na łatwiznę zobacz sam echosondy,żywce kupowane w sklepie ,wywożenie przynęt i zestawów zdalnie sterowanymi łódkami,elektroniczne centralki,samo zacinające spławiki echh do czego to jeszcze trochę i dojdzie
ale moim zdaniem ostatnimi czasy wędkarstwo idzie na łatwiznę zobacz sam echosondy,żywce kupowane w sklepie ,wywożenie przynęt i zestawów zdalnie sterowanymi łódkami,elektroniczne centralki,samo zacinające spławiki echh do czego to jeszcze trochę i dojdzie
A tu się z tobą zgodzę. Mimo, iż posiadam sprzęt pływający to nigdy przenigdy echosondy nie użyję, żywca nie kupię i ryby z łowiska nie zabiorę. Dla mnie wędkarstwo nie może utracić tego dreszczyku nieprzewidywalności. No i gdzie ja bym się browara napił z dala od żony w pięknym otoczeniu :D ?
a ja sobie lubię parę rybek do domku zabrać jak mam akurat na nią ochotę i właśnie jutro sobię zrobię rybkę z grilla ale w reszcie twojego postu zgadzam się z tobą
widziałem spławiki zacinające podobno ze ryby giną bo połykają i są lepsze te samo zacinąjące.Ale powiem że to już nie wędkarstwo
Nie no dla mnie spoko bo i tak spina głównie używam, tyle że nie spotkałem się jeszcze z akwenem gdzie karaś przyniesiony przez wędkarzy by wyparł rodzime gatunki ryb. No chyba, że inne choroby itd ble ble ble
A ja zapytam ku czemu te mądre głowy tam na szczycie naszego związku wymyśliły ten przepis z pozyskiwaniem żywca?
Kolega prowadzacy sklep wedkarski nie prowadzi sprzedaży żywców, mówił mi coś o atescie i przepisach, ale poradził mi , gdzie go mogę zdobyć, by zaraz wedkowac :)
Nie no dla mnie spoko bo i tak spina głównie używam, tyle że nie spotkałem się jeszcze z akwenem gdzie karaś przyniesiony przez wędkarzy by wyparł rodzime gatunki ryb. No chyba, że inne choroby itd ble ble ble
Karaś może i nie ale taki sumik karłowaty już z całą pewnością.
A ja tak z ciekawości zapytam......kto i w jaki sposób może sprawdzić skąd ja mam żywca? Mogę kupić w sklepie a w razie kontroli powiedzieć że złapałem. Nie łapię na żywca (nie lubię tej metody), ale gdybym łapał to olewałbym równo powyższy artykuł RAPR.
No i tu się kłania już inna bajka. Jej tytuł to "Etyka i uczciwość wędkarza".
Dokładnie.
Olewajmy przepisy, gdy wydają nam się głupie, nie narzekajmy tylko później że w naszych wodach nie ma ryb a dookoła pełno śmieci :(
Nie no dla mnie spoko bo i tak spina głównie używam, tyle że nie spotkałem się jeszcze z akwenem gdzie karaś przyniesiony przez wędkarzy by wyparł rodzime gatunki ryb. No chyba, że inne choroby itd ble ble ble
w tym przepisie nie chodzi o to że karaś wyprze rodzime gatunki tylko o choroby , w małych stawach często z kwaśną wodą występują karasie z wszawicą i innymi pasożytami , w takich małych stawikach płoć ma takie czarne plamy pod łuską to też są pasożyty,
Kolega prowadzacy sklep wedkarski nie prowadzi sprzedaży żywców, mówił mi coś o atescie i przepisach, ale poradził mi , gdzie go mogę zdobyć, by zaraz wedkowac :)
Nie ma zakazu sprzedaży żywca w sklepach wędkarskich.Tu nie chodzi o atesty można sprzedawać różnego rodzaju rybki.Może ktoś będzie chciał kupić do swojego stawu.
Pewnie że ci powiem-musisz złapać go sam ,na łowisku-regulamin poczytaj!
Zawsze miał peło zywca a teroski lipa , nie sprzedaje już, zresztą PZW i tak robi nam cały czas na złośc wprowadzajac coraz to durniejsze przepisy.
Wytnij kawalek leszczyny,zrob haczyk ze szpilki,to wszystko polacz na dratew,a do leszczaka zaczep szpulke po niciach,i tez polapiesz.Powodzenia
roman ty jestes jakies chory albo nigdy na zywca nie lowiles z. zlap zywca w listopadzie :/ wez sie zastanow co ty piszesz !!!!
roman ty jestes jakies chory albo nigdy na zywca nie lowiles z. zlap zywca w listopadzie :/ wez sie zastanow co ty piszesz !!!!
W poniedziałek rano jak przeszedłem ze spinningiem wzdłuż rzeki to miałem mnóstwo żywców.Prawie na każdym stanowisku został słoik z karasiami które zostawili łowiący w niedzielę.
Dodam że to regulaminowe żywce bo pozyskane na łowisku.:)
i wlasnie dla tego uwielbiam lowic dzikiego pstraga z malych strmieni ich zadna elektryka nie oszuka