Witam przeważnie łowie teraz na zywca i miałem kilka ataków na spławik . Uderzenie i zaraz puścił , domyślam sie ze to mógł być sandacz. Więc mam pytanie jak umocować do trupka kotwiczkę i jaką rybke złapać do przynęty najlepszą na zandera :)
Ja na sandacza używam haka a przyczyną twoich niepowodzeń może być spławik który jest zbyt wyporny albo ta właśnie kotwica która kłuje rybę przy ataku .
Sandacza najlepiej łapać na trupka , na żywca to raczej mógł być szczupak , chociaż ten nie puszcza tylko od razu całego żywca do pyska , Na zywca ja zaczepiam kotwicę pod górną płetwę ( nie zrywa się i długo żyje ) na Sandacza trupka najlepiej przewlekany na podwójnym haku ( taka kotwiczka tylko że z dwoma hakami ) ..
przewlekasz plecionkę przez trupka od strony ogona do pyska lub odwrotnie , w 1/3 przy ogonie zaczepiasz hak , drugi koniec zakładasz na kręrlik z agrafką i gotowe , na żyłce ja stosuje rurkę krotką na niej ciężarek 50g i jako sygnalizator styropian na żyłce przy samej szczytówce , hamulec najlepiej wolny bieg lub zdjęty kabłąk , jak sandacz poczuje za duży opu to zostawi przynętę .. chyba wszystko w miarę dokladnie opisalem i mam nadzieję że zrozumiesz
Ja jednak wolę mniejszego żywca na spławiku . Według mnie to najlepsza metoda . Już wielokrotnie się przekonałem , że sandacz nocą żeruje pod powierzchnią wody i w połowie . Szukam go na wielu "" gruntach "" aż do 50 cm pod lustrem wody . Gruntówa z trupem mnie nie bawi ale to nie dyskwalfikuje tej metody w połowie sanacza . Mimo wszystko uważam , że spławikówa jest najlepsza , skuteczniejsz w połowie sandacza na wody stojące ( w nocy świetlik ) , zresztą na suma też .
Witam przeważnie łowie teraz na zywca i miałem kilka ataków na spławik . Uderzenie i zaraz puścił , domyślam sie ze to mógł być sandacz. Więc mam pytanie jak umocować do trupka kotwiczkę i jaką rybke złapać do przynęty najlepszą na zandera :)
Ja na sandacza używam haka a przyczyną twoich niepowodzeń może być spławik który jest zbyt wyporny albo ta właśnie kotwica która kłuje rybę przy ataku .
Na sandacza polecam ukleję , kiełbia lub płoć .
przyczyną twoich niepowodzeń może być spławik który jest zbyt wyporny albo ta właśnie kotwica która kłuje rybę przy ataku .
ja mam spławik 7 g
7-mio gramowy spławik dobrze dociążony nie powinien stanowić problemu .
Więc może to kotwica albo za duży żywiec lub małe sandaczyki Ci atakowały przynętę ?
Sandacza najlepiej łapać na trupka , na żywca to raczej mógł być szczupak , chociaż ten nie puszcza tylko od razu całego żywca do pyska , Na zywca ja zaczepiam kotwicę pod górną płetwę ( nie zrywa się i długo żyje ) na Sandacza trupka najlepiej przewlekany na podwójnym haku ( taka kotwiczka tylko że z dwoma hakami ) ..
na Sandacza trupka najlepiej przewlekany na podwójnym haku
czyli jak przewlekany ?
przewlekasz plecionkę przez trupka od strony ogona do pyska lub odwrotnie , w 1/3 przy ogonie zaczepiasz hak , drugi koniec zakładasz na kręrlik z agrafką i gotowe , na żyłce ja stosuje rurkę krotką na niej ciężarek 50g i jako sygnalizator styropian na żyłce przy samej szczytówce , hamulec najlepiej wolny bieg lub zdjęty kabłąk , jak sandacz poczuje za duży opu to zostawi przynętę .. chyba wszystko w miarę dokladnie opisalem i mam nadzieję że zrozumiesz
A ja tylko powiem ze używałem na sandaczka żywego karasia zachaczony za płetwe grzbietową i miałem bardzo dobre wyniki aaa i na jeden haczyk
Ja jednak wolę mniejszego żywca na spławiku . Według mnie to najlepsza metoda . Już wielokrotnie się przekonałem , że sandacz nocą żeruje pod powierzchnią wody i w połowie . Szukam go na wielu "" gruntach "" aż do 50 cm pod lustrem wody . Gruntówa z trupem mnie nie bawi ale to nie dyskwalfikuje tej metody w połowie sanacza . Mimo wszystko uważam , że spławikówa jest najlepsza , skuteczniejsz w połowie sandacza na wody stojące ( w nocy świetlik ) , zresztą na suma też .