Witam Koleżanki i Kolegów. Mam takie pytanie- na jakimś filmie o wędkowaniu widziałem specjalny preparat (coś w rodzaju pianki)"napowietrzający" żywce-pomaga on w utrzymaniu żywca nad dnem zbiornika. Oczywiście znam sposób z kulkami styropianu...ale chciałbym spróbować innej metody. Czy ktoś zna nazwę takiego preparatu? Będę wdzięczny za pomoc.
Na pewno o żywce Ci chodzi a nie o martwą rybkę? Jakoś nie mogę sobie wyobrazić by na filmie wędkarze napychali czymś żywe ryby one zresztą same pływają,bez pomocy technicznych.:) Nazwy niestety nie znam,mam zresztą spory dystans do używania takich "wynalazków" nad naszymi i tak zaśmieconymi i zatrutymi wodami.
Witam Koleżanki i Kolegów. Mam takie pytanie- na jakimś filmie o wędkowaniu widziałem specjalny preparat (coś w rodzaju pianki)"napowietrzający" żywce-pomaga on w utrzymaniu żywca nad dnem zbiornika. Oczywiście znam sposób z kulkami styropianu...ale chciałbym spróbować innej metody. Czy ktoś zna nazwę takiego preparatu?
Będę wdzięczny za pomoc.
:))))))))) Wtedy nie będzie to równa "walka" :))))))) To nie fer w stosunku do ryb na haku :)
Witam Koleżanki i Kolegów. Mam takie pytanie- na jakimś filmie o wędkowaniu widziałem specjalny preparat (coś w rodzaju pianki)"napowietrzający" żywce-pomaga on w utrzymaniu żywca nad dnem zbiornika. Oczywiście znam sposób z kulkami styropianu...ale chciałbym spróbować innej metody. Czy ktoś zna nazwę takiego preparatu?
Będę wdzięczny za pomoc.
:))))))))) Wtedy nie będzie to równa "walka" :))))))) To nie fer w stosunku do ryb na haku :)
Oj tam, Bogdan, nie chodziło mi o czepianie się Ciebie. Moim zdaniem rybka faszerowana styropianem, czy żywa czy martwa, to też nie fer wobec przyrody i równej walki z rybami, bo to swego rodzaju odbieganie od naturalnych praw tej przyrody. Nie stosowałem ani jednej, ani drugiej metody. Żywca puszczam naturalnie, trupka także. Niech wygra instynkt drapieżnika w jednym i drugim, ale na uczciwych zasadach między mną a nim. A żeby żywiec nie szedł mi w dno, to mu zmniejszam grunt na zestawie i tyle.
Wydaje mi sie ze to zwykly poliuretan tylko w mniejszej tubce i za wieksze pieniadze.Jesli posiadasz pistolet do pianki to nasadzasz na koniec dyszy rurke i aplikujesz do martwej rybki to samo a bardziej dostepne.
Witam Koleżanki i Kolegów.
Mam takie pytanie- na jakimś filmie o wędkowaniu widziałem specjalny preparat (coś w rodzaju pianki)"napowietrzający" żywce-pomaga on w utrzymaniu żywca nad dnem zbiornika.
Oczywiście znam sposób z kulkami styropianu...ale chciałbym spróbować innej metody.
Czy ktoś zna nazwę takiego preparatu?
Będę wdzięczny za pomoc.
Na pewno o żywce Ci chodzi a nie o martwą rybkę?
Jakoś nie mogę sobie wyobrazić by na filmie wędkarze napychali czymś żywe ryby one zresztą same pływają,bez pomocy technicznych.:)
Nazwy niestety nie znam,mam zresztą spory dystans do używania takich "wynalazków" nad naszymi i tak zaśmieconymi i zatrutymi wodami.
Witam Koleżanki i Kolegów.
Mam takie pytanie- na jakimś filmie o wędkowaniu widziałem specjalny preparat (coś w rodzaju pianki)"napowietrzający" żywce-pomaga on w utrzymaniu żywca nad dnem zbiornika.
Oczywiście znam sposób z kulkami styropianu...ale chciałbym spróbować innej metody.
Czy ktoś zna nazwę takiego preparatu?
Będę wdzięczny za pomoc.
:))))))))) Wtedy nie będzie to równa "walka" :))))))) To nie fer w stosunku do ryb na haku :)
Witam Koleżanki i Kolegów.
Mam takie pytanie- na jakimś filmie o wędkowaniu widziałem specjalny preparat (coś w rodzaju pianki)"napowietrzający" żywce-pomaga on w utrzymaniu żywca nad dnem zbiornika.
Oczywiście znam sposób z kulkami styropianu...ale chciałbym spróbować innej metody.
Czy ktoś zna nazwę takiego preparatu?
Będę wdzięczny za pomoc.
:))))))))) Wtedy nie będzie to równa "walka" :))))))) To nie fer w stosunku do ryb na haku :)
A styropian to równa walka?
Chodzi mi o "trupka"-nie śmiałbym męczyć żywej ryby!!!!
Oj tam, Bogdan, nie chodziło mi o czepianie się Ciebie. Moim zdaniem rybka faszerowana styropianem, czy żywa czy martwa, to też nie fer wobec przyrody i równej walki z rybami, bo to swego rodzaju odbieganie od naturalnych praw tej przyrody. Nie stosowałem ani jednej, ani drugiej metody. Żywca puszczam naturalnie, trupka także. Niech wygra instynkt drapieżnika w jednym i drugim, ale na uczciwych zasadach między mną a nim. A żeby żywiec nie szedł mi w dno, to mu zmniejszam grunt na zestawie i tyle.
P.S.
Ale taki wątek w tej grupie?
To było w filmie WMH Sandacze na martwą rybkę. Tam była pianka którą wstrzykiwali strzykawką do rybki i ta unosiła się nas dnem.
Wydaje mi sie ze to zwykly poliuretan tylko w mniejszej tubce i za wieksze pieniadze.Jesli posiadasz pistolet do pianki to nasadzasz na koniec dyszy rurke i aplikujesz do martwej rybki to samo a bardziej dostepne.