Za nami ostatnie już w tym roku zawody wędkarskie. Były to zawody spinningowe, zaplanowane w pierwszą sobotę października . Miejscem zmagań z rybami – zalew Radzyny Duże. Frekwencja dobra – bo na zbiórkę stawiło się 20 wędkarzy ( w tym 1 wędkarka).Pogoda tzw. wędkarska, trochę wiało i za ciepło nie było. Ryby, jak to ryby, swój rozum mają i nie chciały współpracować, więc wędkarze zrezygnowali ze spinningów i przestawili się na łowienie „białej” ryby. Tylko nieliczni, jak kol. Paweł czy kol. Gieniu biczowali wodę do końca zawodów, ale niestety bez efektów. Wyniki końcowe – totalne zero. Zawody zakończyliśmy jak zwykle wspólnym biesiadowaniem.a było przy czym, gdyż kol. Jacek zrobił wszystkim niespodziankę i punktualnie o 13.00 nad zalew zajechał zamówiony catering, w postaci jeszcze gorącego, pieczonego prosiaka z różnymi dodatkami. Palce lizać. Kto nie był niech żałuje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze