Od 1 stycznia 2026 zaczną obowiązywać nowe regulacje Rady Unii Europejskiej w sprawie limitów połowów na Morzu Bałtyckim. Regulacje obejmą wszystkie najważniejsze gatunki w Bałtyku – w tym śledzia, szprota, łososia, flądrę oraz dorsza.
Na 2026 rok zdecydowano o zwiększeniu dopuszczalnych kwot połowowych:
szprot: +45%,
śledź (Bałtyk centralny): +15%.
To dobra informacja zarówno dla rybaków, jak i wędkarzy – większa liczba drobnicy oznacza często bardziej intensywne żerowanie drapieżników oraz większą aktywność ryb w sezonie. Najbardziej restrykcyjne zasady dotyczą nadal dorsza. Połowy ukierunkowane na ten gatunek pozostają całkowicie zakazane, a jedyną dopuszczalną formą jest tzw. przypadkowy przyłów (by-catch).
„Przypadkowy przyłów dorsza” to jedno z najważniejszych pojęć nowych regulacji. Oznacza ono:
Brak możliwości celowego łowienia dorsza – dotyczy to zarówno jednostek komercyjnych, jak i wędkarzy rekreacyjnych.
Złowiony dorsz może pojawić się jedynie jako przypadkowe złowienie podczas połowu innych gatunków.
Obowiązek natychmiastowego wypuszczenia dorsza – ryba nie może być przetrzymywana, fotografowana po czasie ani zabierana z łowiska.
Rybacy mają narzucone bardzo niskie limity masy przyłowu, a ich przekroczenie zmusza do przerwania połowów lub zmiany miejsca. Cały przyłów dorsza jest ścisłe monitorowany – poprzez raporty, kontrole, a miejscami również systemy kamer i monitoring elektroniczny.
Złamanie zasad może skutkować wysokimi karami lub odebraniem prawa do połowów.
Nowe regulacje pokazują, że Bałtyk nadal potrzebuje odbudowy i mądrego zarządzania zasobami, co w dłuższej perspektywie może poprawić warunki i atrakcyjność wędkowania.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kurfa PZW i tusk mi limity wprowadzają w moim ukochanym Tczewie!!! ????????????
W domu wszyscy zdrowi?
Kurfa PZW i tusk mi limity wprowadzają w moim ukochanym Tczewie!!! ????????????
W domu wszyscy zdrowi?