Reklama

A miałbyć szczupak

12/09/2010 12:44
2 sierpnia wróciłem wcześniej z pracy i postanowiłem wyskoczyć na szczupaka na pobliską rzekę Fiszor, która wpada do Bugu około 15km od Wyszkowa. Polecam jako łowisko w okresie od maja do września, ładne sczupaki i tradycyjny zestaw - płocie, leszcze, okonie, liny. Przygotowałem żywcówkę i wziąłem się za łapanie żywca. Po złapaniu kilku płotek ustawiłem żywca. Wziąłem spinning i poszedłem w dół rzeki. Po 1,5 godzinie wróciłem. Znajomy sąsiad też nic nie złapał. Znudzony że nic nie bierze postanowiłem połapać ( pobawić się z drobnicą ) Podsypałem trochę uniwersalnym Traperem i zacząłem łapanie. Wreszcie się coś się działo, bo drapieżniki tego dnia chyba miały gdzieś moje żywce.
Kiedy miałem się już zbierać spławik mój coś lekko wystawiło do góry i tak trzymało przez chwilę, zaskoczony trochę tym sposobem brania trochę się zawahałem ale przyciąłem. Jakie było moje zdziwienie kiedy poczułem duży opór i odjazd w kierunku nurtu rzeki. Rybą okazał się spory leszcz, który po krótkim holu trafił do podbieraka. Zwinąłem sprzęt i w dobrym humorze wróciłem do domu. Ważył 1,65kg i jak się okazało to mój rekord życiowy jeśli chodzi o leszcze.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama