Reklama

Abu Garcia Orra S30 - moja ocena

01/12/2012 10:55
Nie tak dawno zdecydowałem się na zakup nowego kołowrotka spinningowego do mojego „rzecznego” kija trociowego. Przeszukując oferty oraz rozpatrując modele różnych producentów wybór padł na Abu Garcia Orra S30. Z informacji jakie zostały opublikowane na witrynach sklepów wędkarskich dowiedziałem się, że jest to nowa seria znakomitych kołowrotków spinningowych charakteryzująca się niesamowicie gładką pracą, rewolucyjnym węglowym hamulcem Carbon MatrixTM oraz antykorozyjnym korpusem z aluminum. Jak dla mnie bomba. Szczególnie ten aluminiowy, zamiast grafitowego, korpus. Powinien wytrzymać kilka sezonów, tym bardziej, że nie jest to jednak grafit.

Ponadto kołowrotek posiada:
- 6 łożysk kulkowych ze stali nierdzewnej HPCR™ + oporowe;
- podwójnie anodyzowaną szpula wykonana z aluminium;
- mocny i szczelny korpus aluminiowy;
- wielotarczowy, węglowy hamulec w technologii Carbon MatrixTM ;
- wzmocnioną, mosiężną przekładnia DuregearTM;
- zwolnioną oscylację szpuli dla idealnego nawoju linki;
- grafitową szpulę zapasową.

Parametry techniczne:
- Ilość łożysk - 6+1;
- Waga kołowrotka - 260g;
- Pojemność szpuli - 0.25mm / 165m;
- Przełożenie - 5.8:1;
- Nawój - 0.82m.

Gdy tylko kołowrotek dotarł do mnie rozpocząłem jego organoleptyczne testowanie. Na pierwszy rzut oka wyglądał bardzo ładnie. Kształt, wykonanie oraz dobrana kolorystyka części korpusu, rotoru i szpuli. Wręcz śliczny. Mechanizmy działające bez zarzutów, korbka rozkłada się poprzez kręcenie nią aż do momentu kiedy zacznie obracać się rotor, czyli w trakcie łowienia nie ma mowy o zluzowaniu się korbki. Zawsze kiedy zwijamy linkę korbka ciągle jest dokręcana. Składanie korbki następuje wtedy gdy przytrzymamy rotor pokręcając w przeciwnym kierunku do kierunku zwijania linki. Rozwiązanie, które przypadło mi do gustu. Podobne zastosowano w kołowrotkach Dragona serii Fishmaker oraz Rock HD. No i ta lekkość, bo przecież waży tylko 260 gram. Zaraz nawinąłem nową żyłkę 0,28mm i tutaj producent podaje raczej właściwe parametry nawoju. Zmieściłem około 135m tej żyłki. Kolejna niespodzianka w postaci równomiernego układania żyłki, to jest to. Sprawdzenie precyzji hamulca i znowu pozytywne wrażenie. Kolej na prawdziwe testy w boju.

Następnego dnia wybrałem się na swoją ulubioną rzekę w poszukiwaniu troci. Oczywiście pierwsze testy na woblerach. Żyłka wysnuwa się z kołowrotka swobodnie bez niespodzianek. Nawijanie żyłki jak wspomniałem wcześniej bardzo precyzyjne przy wszystkich przynętach, począwszy od woblerów, a skończywszy na ciężkich wahadłówkach. Hamulec działa również precyzyjnie z przyjemnym dla ucha dźwiękiem, nawet pod niewielkim obciążeniem w postaci prawie wymiarowego szczupaka w spokojnym nurcie rzeki. Niestety większej ryby tego dnia nie uświadczyłem, a tym bardziej troci mogącej zweryfikować moje wrażenia oraz pracę kołowrotka. Uważam, że w cenie 270-300zł kołowrotek ten jest całkiem niezłym nabytkiem, chociaż zapewne można znaleźć coś lepszego, ale wielkim jego plusem jest aluminiowy korpus, o którym wspomniałem na początku. Jak każdy produkt i ten posiada przynajmniej jeden mankament – grafitową szpulę zapasową. Innych nie dostrzegłem. Połamania!!!
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama