Był piękny dzień +30 w słońcu więc postanowiliśmy zgraną ekipą przeprowadzić kontrolę naszego pięknego zbiornika wodnego Bukówka. Wzdłuż brzegu dużo wędkarzy jak i osób zażywających kąpieli słonecznych. Idziemy tak sobie brzegiem dyskutujemy z wędkarzami z oddali widzimy 4 rosłych mężczyzn pod widocznym działaniem alkoholu. Mężczyźni ci nie łowili tylko głośno przeklinali . Przechodziliśmy obok tego namiotu i słyszymy „do roboty szmaty rybackie” i znowu to samo oraz stos przekleństw . Rozumiem wszystko, ale dlaczego od razu takie zachowanie na widok ludzi ubranych w moro i napisem na plecach STRAŻ RYBACKA –czyżby szukali przeciwnika?. Mając na względzie siedzących z boku ludzi postronnych (matki z małymi dziećmi, wędkarzy), oraz szacunek dla swoich społecznych strażników wezwałem wsparcie i podeszliśmy w sześciu do tych „Panów”. Rozmowa krótka z pytaniem dlaczego tak się zachowują w stosunku do nas, „Panowie” rozbawieni prężący swoje „muskuły”, że możemy im naskoczyć itp nic nie dało się tłumaczenie, że są tu małe dzieci, że wędkarze siedzą i wszyscy chcą wypocząć. Trudno nie da się po dobroci wezwanie poprzez Dyżurnego Komendy Policji i zgłoszenie znieważenia funkcjonariuszy publicznych na służbie. Ustawa daje nam jako społecznym strażnikom taką właśnie ochronę prawną, że w trakcie wykonywania swoich czynności jesteśmy f-szami. Na miejsce przybył patrol policji, mężczyźni zbadani alkomatem na nasz wniosek . Wszyscy po 1,50 promila alkoholu w wydychanym powietrzu , ale dalej czuli się jak władcy wód, przeklinali i przy obecności policji mówili do nas ped…ły j…ne” postronni ludzie patrzyli z oburzeniem na ich zachowanie. Na następny dzień złożyłem zawiadomienie do Prokuratury o popełnieniu przestępstwa przez dwóch najbardziej aktywnych „Panów”. Procedury przesłuchań itp. Prokuratura przesyła akt oskarżenia do Sądu i wyrok skazujący. Nie bójmy się Koledzy strażnicy korzystać z przysługujących nam praw, nie dajmy się poniżać byle komu , bądźmy stanowczy w takich sytuacjach i pokażmy takim imbecylom, że nie są bezkarni , że to co robimy za darmo ma być mieszane z błotem. Jest to jeden z przykładów , że społeczny strażnik narażony jest na wiele nieprzyjemnych czynników w których jednak może sobie poradzić i nauczyć takich osobników porządku. Panowie otrzymali w wyroku karnym kary finansowe, dodatkowo Prokurator wystąpił za zgodą pokrzywdzonych strażników z wnioskiem do Sądu Cywilnego o kwotę 1.000 zł na cele społeczne. Czyli licząc 6 strażników X 1.000 złotych to „Panowie” ci zapłacili na cel społeczny po 6.000 tys. złotych . Ów rośli „Panowie” , którzy byli tacy mądrzy, którym wyzywanie społecznych strażników sprawiało tyle radości , tacy rozbawieni w dniu zdarzenia otrzymali lekcję z wychowania i myślę ,że uśmiechów na twarzy już nie mają, na Bukówce też już ich nie widziałem a jestem tam bardzo często. Z agresją nad wodami spotykamy się często szczególnie w sezonie letnim, takich negatywnych zachowań dopuszczają się ludzie nie będący wędkarzami. Wnioski z tego bardzo proste szanujmy siebie i innych. Dla Szanownych Forumowiczów dodaję również w załącznikach wyrok Sądu i jedno z pism Prokuratora o grzywnach na cele społeczne.
Komentarze