Reklama

Archipelag Świętej Anny

22/09/2009 13:18
ARCHIPELAG ŚWIĘTEJ ANNY (w krainie Karola Janusza)

KARLJOHANN
Tak po szwedzku nazywa się nasz poczciwy prawdziwek, na cześć pewnego króla. Zanim ruszylismy na wyprawę, wpadłem po zakupy na Spójnię. Miałem trochę duszę na ramieniu, na wybrzeżu szwedzkim nigdy nie łowiłem. Dostałem śledziowe wytyczne w postaci gum, ale rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Odżyły wspomnienia z dawnych, obfitych, mazurskich lat....

Ponieważ wybrałem najlepsze dni brań /lata wędkowania zrobiły swoje/ - byłem spokojny. Brakowało tylko rozpoznania miejsca i przynęt. Okazało się to dość proste. Kraina, w której się znalezliśmy, sypnęła rybami. Złowiliśmy we trzech około 130 okoni i szczupaków, oczywiście zostały ona uwolnione poza kilkoma najwiekszymi okoniami, oraz niewielkimi, wymiarowymi szczupakami. Łowienie odbyło się na płytkiej, nawet metrowej wodzie, oraz na spadach, koniecznie przy trzcinie. Trzeba było połozyć wobler, obrotówkę lub slidera na powierzchni, i bez zaczepiania zielska ściągac. Ataki drapieżników gwałtowne, a okoni było niezbyt dużo - ale fajne - cztery około kilograma.

Początek września to jeszcze lato w wodzie, ale szczupakom nie przeszkadzało. Pokazały się na wędkach w obfitości. Ciekawe, że głównie atakowały samice, i co po raz pierwszy spotkałem - każda ryba, którą zabraliśmy, miała pusty żołądek. Drapieżników jest tam naprawdę zatrzęsienie. Znalezlismy w czasie całego pobytu tylko jedno miejsce, gdzie śmigało stadko śledzi i płotek, ale dosłownie pędziły one do zatoki, gdzi była mętna woda, by ocalić życie przed okoniami i szczupakami. Zapamietajcie tą wskazówkę ! Widzieliśmy całe hektary krystalicznie czystej, szmaragdowej wody bez ryb. A czemu szukają mętnej? Większa szansa na przeżycie, oraz - lepsze warunki znalezienia pożywienia /jedyne stado leszczy jakie spotkaliśmy/.

Największy szczupak pomęczył mnie trochę na starym, delikatnym Robinsonie Senso Jig /moja ukochana wędka/, żyłka 0.20, po wielu holach nie zmieniłem węzła - nie chciało się !!! Ale najlepszy był moment lądowania. Kto nie widział, niech żałuje ! Miałem gumową, śliską rekawiczkę. Nie uzywam podbieraka, haka, chwytaka od poczatku tego sezonu, i tak juz zostanie . Otóż "szczupaczek" wymęczony prawidłowo, z dużą rdestnicą w japie, kiedy go chciałem chwycić oburącz - wywalił salto z moich ramion w górę.!!!Ale wtedy Marcin pośpieszył z pomocą - RAZ użyłem chwytaka, nie dałem rady inaczej. Pożegnałem po serii zdjęć dobrego przeciwnika - obiecał spotkanie za rok. Ciekawe, że walczył nieszczupakowo. Mało odjazdów, dużo młynków, okręcania dzioba żyłką. Pod koniec holu widziałem spięty woblerem pysk, dodatkowo owiniety żyłką jak baleron. Ale - na szczęście uchylił paszczę !

To był wyjazd trzech przynęt. Stara obrotówka HRT, wąska, srebrna, podobna do śledzika, podobny wobler Dorado, no i nie pasująca mi tutaj guma - ripper Mannsa, zielony, z czerwonym ogonkiem. Moje zalecenia dla współtowarzyszy wyprawy co do transparentnych gum były słuszne - jak zwykle na czystej wodzie. Ciekawe jednak, że nie stwierdziliśmy kanibalizmu - brak uderzeń na małe imitacje drapieżnika.

Na miejscu regulamin zupełnie inny, niz tam gdzie jeżdżą Polacy. Wymiar tylko na szczupak - 50 cm, bez limitów ilości, zakaz trollingu, oraz żywca jako przynęty. Niedaleko, gdzie byli znajomi - limit 2 ryby na domek dziennie. Najwiekszym zdumieniem było dla mnie stwierdzenie, że istnieja dwie różne mapy. Mam je na pamiątkę. Otóż - na mapie "oficjalnej" nie ma w ogóle dużego jeziora w naszej okolicy. To naprawdę dziwne, ale wytłumaczalne szwedzkim poczuciem prywatności. Za rok się wybiorę na spacer nad to jezioro - może tam są selekty półtorametrowych.... krokodyli....???

Co do grzybów - dużo! Około dwieście rydzów w trzy godziny, inne też w obfitości . Miałem "na oku" swojego prawdziwka. Pokazał się na kilka cm, po czym przestał rosnąć. Były dwie chłodne noce. W ciągu jednej - prawdziwie letniej doby wyskoczył na dorodny okaz ! Ach..kiedy tam znowu będę - w krainie Karola Janusza, Gedda, Aborre, oraz mapy, która - jak mawiał Szwejk - też się może mylić !
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama