Reklama

Bez komentarza

03/11/2009 19:39
Gdy tylko kończy się sezon żeglarski na Lubczynie, zaczyna się prawdziwy raj dla wędkarzy. Ja jestem miłośniczką łapania tam wszczególności okonka i nie tylko. Tylko brak mi słów na osoby które łapią metadą tak zwanego kosiarza. Doskonałym miejscem na tego typu łapanie jest niestety Lubczyna, gdzie nagminie ten preceder wystepuje. Tego typu osoby czują się tam bezkarne, gdyż kontrole należą tam do rzadkości, można wręcz rzec że wogle ich nie ma. Zwykły wędkarz taki jak ja, łapiący przepisowo to rzadkośc.

Piękny okonek i inne ryby są tam okoleczane przez tak zwanych kosiarzy i ryby po kilku godzinach gina. Najgorsze jest w tym,jak przyjechałam pewnwgo dnia na przestań do Lubczyny, zobaczyłam pewnego sędziego zawodów z naszego koła wędkarskiego, który łapie też metodą kosiarza, oniemiałam i to ma być sędzia?? Jeśli takie osoby robią coś takiego, to dlamnie jako wędkarza to jest PORAŻKA. To po co jest koło wędkarskie czy straż rybacka dla PICU. Po co płacić składki jeśli można kłusować bezkarnie i jeszcze takie osoby przy kontroli zwykłemu wędkarzowi mówią, żę ryba nie wymiarowa, czy nie posiada się siadki na ryby i takie tam, mandaty się sypią o byle co. Ale jak sędziowie łamią przepisy jest OK,GRATULACJE. Sorry, ale dla mnie jest coś nie tak, jadę na ryby odpocząć, zrelaksować się, nieważne czy bierze czy nie, bo to kocham, a tu takie coś, aż mnie krew zalewa.
BRAK MI SŁÓW NA TO WSZYSTKO
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama