Witam !
Chciałem przedstawić przynętę własnego wykonania, której używam czasem tylko i wyłącznie do połowu Boleni. I to skutecznych muszę przyznać :)
Fakt, wygląda archaicznie w dobie przeróżnej maści kolorowych przynęt na półkach sklepowych, ale rybom jakoś to nie przeszkadza i o to głównie chodzi.
Na pomysł wykonania wpadłem gdy zauważyłem piękne sztuki atakujące w takich okolicach gdzie z brzegu nijak nie mogłem się do nich dostać. Standardowe przynęty w pudełku były zbyt lekkie by w te miejsca nimi dorzucić a wypuszczanie pływającego woblera na odległość czasem 70 metrów także nie przynosiło żadnych skutków.
Przynęta którą skonstruowałem to prawdziwie "ciężka artyleria" . Na kawałek drutu nawlekam dwa ołowiane ciężarki, potem zaginam końce i dołączam kółeczka łącznikowe, ewentualnie krętlik co poprawia jej pracę. Ważnym elementem jest też włóczka, którą przymocowuję owijając kilkukrotnie cieniutkim drucikiem. Włóczka po zetknięciu z wodą pozostawia przez jakiś czas pęcherzyki powietrza za przynętą co moim zdaniem dodatkowo ją uatrakcyjnia.
Jest to ciężka przynęta, gdyż waga tych moich "wynalazków" oscyluje w granicach 40-60 gram, dlatego też sprzęt którym operuję nie mieści się jakby w kanonach "sprzętu boleniowego".
Używam głównie dwóch wędeczek podczas wiślanych wypraw , czyli :
Zazwyczaj jest to mój ulubiony Konger Wega Universe o długości 330 cm i cv 40-80 g oraz czasem wędeczka Berkley"a o długości 295 i cv 20-50 g.
Obie służą mi już bardzo długi czas i na razie nie zamienię ich na nic innego jeśli chodzi o spiningowe wypady nad Wisłę :)
Przy połowie tych drapieżników jak dotychczas zawsze stosowałem żyłkę o średnicy 0,24 - 0,26 ale w najbliższym sezonie chyba w końcu spróbuję jak zachowa się plecionka.
Cóż, chyba wszystko w tym temacie, dodam tylko, że wszystkie bolenie, które skusiły się na tą przynętę uderzyły niemal od razu po zetknięciu jej z wodą.... kilka obrotów korbką dosłownie.
Życzę jak najwięcej emocji w spotkaniu z tym pięknym, przebiegłym drapieżnikiem !
Pozdrawiam i połamania !
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze