Witam serdecznie Wszystkich ! Stało się,, czyli dostałem niezły prezencik - marzenie od ??? Natury ale do rzeczy. Jak już wspomniałem przy okazji gratek dla ryukona nosiło mnie od rana a tak właściwie prawie od miesiąca by wybyć choćby na godzinkę z kijem,niestety warunki nie pozwalały no ale od kilkudziesięciu godzin wciąż sporo na plusie a do tego wietrzysko czyli znając jako tako prawa fizyki jest nadzieja na wodę wolną od lodu no i wybyłem zaopatrzony w spina ok.14-tej.na mój pewnik zwany Brysiem. Już z okna naszego cudu techniki w postaci Solarisa którego trasa biegnie wokół stawu zobaczyłem że moje marzenie prawie że jest realne. Są miejsca wolne od lodu co prawda wolałbym jakby to było z drugiej strony (głębiej) no ale jak to gadają "darowanemu koniowi nie patrzy się w zęby" Po dotarciu na brzeg spokojnie pykając fajeczkę myślę co by tu wykąpać z moich zasobów no i padło na cztero calowe kopytko Relaxa w kolorze perłowo-niebieskim z czerwonym akcentem na lekko przerobionej główce bo miejsce wolne od lodu zresztą na jego krawędzi mimo że dość sporo od brzegu nie grzeszyło głębokością -ok 70cm. do tego trzeba było brać poprawkę na wiatr czyli centralnie pod lub z wiatrem bo pod innym kątem to była czysta ekwilibrystyka {Krzychu miałeś racje :-)} no ale dałem radę i nawet połowiłem a efekty ? co prawda bez rybki ale jedno zmarnowane pobicie podniosło ciśnienie skutecznie i o to mi przede wszystkim chodziło mimo że cały wypad to ok.90-siąt minutek Czyli SUKCES !! P.S. Jutro może Morawa ???też w ciemno bo za oknem narazie +8 i już mnie nosi :-)
Komentarze