Browning Black Magic Feeder – seria ośmiu wędek w długości od 3, 60m i ciężarze wyrzutowym 60g, do 4, 20m i 120g wyrzutu - to w zupełności wystarczająca gama, aby każdy miłośnik drgającej szczytówki znalazł dla siebie odpowiedni sprzęt, na każdy rodzaj łowiska. Osobiście miałem przyjemność testować najdłuższy i najmocniejszy kij z całej serii – 4, 20m i c.W. 120G. Pierwszą rzeczą, na którą zwróciłem uwagę, to bardzo ciekawy, oryginalny, a przy tym skromny design. Czarno – żółte, subtelne napisy na czarnym, matowym blanku i delikatne zdobienia omotek od razu przyciągnęły moją uwagę, pozytywnie wyróżniając się spośród całego ogromu różnorodnych wędkarskich „świecidełek”. Po złożeniu wędki byłem mile zaskoczony jej wyważeniem.
Feedery o takich parametrach mają przeważnie tendencję do „przyciągania” szczytówki w dół. Wiąże się to najczęściej z ilością użytego do jej budowy słabej jakości materiału, a co się z tym wiąże- grubością ścianek. Blank Black Megic Feddera jest cieniutki, tzw.slim, o cienkich ściankach, co powoduje redukcję masy i wpływa pozytywnie na wyważenie. Drugim atutem takiego rozwiązania jest sprężystość. Po energicznym machnięciu wędką natychmiast wraca ona do swojego pierwotnego położenia, jest po prostu szybka. Duży wpływ na masę wędki i sprężystość mają przelotki. Na całej wędce jest ich aż 15, wysokiej jakości, w klasie SIC. Siedem pierwszych, licząc od uchwytu kołowrotka, to konstrukcja dwustopkowa, zdolna przenosić ogromne przeciążenia podczas holu ryby w szybkim nurcie rzeki, jak i przy dynamicznym wyrzucie ciężkim koszykiem zanętowym.
Po dokładnych oględzinach, mierzeniu i ważeniu tegoż wędziska przyszła pora na użycie jej zgodnie z przeznaczeniem- łowienie ryb. Na pierwsze testy terenowe wybrałem Jezioro Solińskie. U większości wędkarzy utarło się przekonanie, że na wodach stojących stosuje się delikatniejszy sprzęt, najlepiej pickery. Ale jak posłać 40-60cio gramowy koszyk napełniony zanętą na dużą odległość? Do tego celu najlepiej użyć takiej właśnie „wyrzutni”. Ten ogromny zbiornik wymaga zastosowania wręcz rzecznych zestawów, aby dostać się do płaskiego dna na końcu długich stoków, znajdujących się 60-70m od brzegu. Aby posłać przynętę na taką odległość, wcale nie trzeba wkładać dużo siły. Wędka świetnie „ładuje się” już przy koszyczkach o masie 30g. Wędzisko wyposażone jest w 3 wymienne, węglowe szczytówki o ugięciu- 1, 2 i 3OZ.
Zastosowałem tę pośrednią, 2OZ, która bez problemu wytrzymywała przeciążenia przy rzutach, ale również precyzyjnie pokazywała delikatne skubnięcia dorodnych płoci. Dzięki swojej szybkości, reakcja na branie jest natychmiastowa. Przy długości ponad 4m, nie trzeba używać siły do zacięcia. Wystarczy zdecydowanym ruchem unieść wędkę, a ryba jest skutecznie zahaczona. Hol ryby z tak dużej odległości i głębokości, przy użyciu tego Feedera, jest niesamowitym przeżyciem. Każdy zryw i ucieczka jest świetnie kontrowana głębokimi ugięciami wędki aż po rękojeść, bardzo szybko męcząc zdobycz. Ogromną frajdę sprawiały pojawiające się w łowisku pojedyncze duże klenie, które niesamowicie przetestowały zdolności opisywanej wędki. Począwszy od brania, poprzez hol aż do podebrania można było poczuć ogromną moc, ukrytą pod nazwą Black Magic.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze