W tym przypadku również nie znam autora i jeżeli go przeczyta i bedzie miał coś przeciwko publikowaniu go proszę o informacje. Pozdrawiam. Brzana nie mała brzana choć całkiem sama pod prąd na łowisko płynęła za blisko wędkarz na brzegu po kostki w śniegu marzy o brzanie pragnie mieć branie rzeka zamarza niezła to farsa ma jednak branie lecz nie jest w stanie pociągnąć za żyłkę trwa to przez chwilkę dogrzewał się biedak nie tak jak trzeba nie pij wędkarzu kiedy na straży w ręku z wędziskiem ryby są śliskie zabrakło siły lub nerwy puściły brzana uciekła bo żyłka pękła
Komentarze