Reklama

Brzana po zawodach

22/07/2015 09:21

Po zawodach z ,,Góralami,, po których czuliśmy z Bogusiem Kowalskim niedosyt wędkarskich wrażeń - mieliśmy straszny niedosyt łowienia no bo rzadko na rybach - postanowiliśmy połowić jeszcze ,, godzinkę". Podjechaliśmy do Marszowic w towarzystwie Adasia Mraza który ze względu na osłabienie upałem i ostrą rywalizacją w zawodach został przy samochodzie  i uzupełniając płyny odpoczywał i pilnował naszego dobytku. My szybciutko zmontowaliśmy wędki i do wody. Z początku nic się nie działo. Jakaś rybka spadła potem jakiś mały klenik ,  potem pstrążek. Nagle bach , zapiołem zawad. Szarpie raz , drugi żeby odczepić muchy a tu nagle ,,zawad " odjeżdża pod prąd. Po energii z jaką to zrobił wiedziałem że mam do czynienia z dużą rybą - tylko z jaką - żyłka 0,135, muchy malutkie, żeby tylko się nie spieła albo nie urwała. Powolutku chodziłem za nią po Rabie i już po 20-stu minutach wiedziałem że to piękna Brzana. Po około godzinie ryba wylądowała w podbieraku do którego ledwo się zmieściła. Nowa żyłka od Andrzeja Zasadzkiego wytrzymała nerwy też. Ryba zmierzona (75 cm) sfotografowana (dzięki uprzejmości jednego z kibiców) powróciła na łono natury czyli z powrotem do wody. Niech jeszcze komuś innemu napompuje adrenalinę.  

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama