Spora część wędkarzy uważa że dobrą blaszkę obrotową jest bardzo ciężko zrobić i tylko doświadczeni producenci wykonują egzemplarze warte naszych pieniędzy. Obrotówki obrosły mitami i legendami. Niektóre są traktowane niczym amulety, bezcenne skarby przynoszące ryby dosłownie w każdych warunkach. Prawda jest taka że praktycznie nie ma w handlu złych obrotówek. Są tylko źle zastosowane. Aby poznać prawa rządzące pracą skrydełka obrotówki, zależności między jego wielkością a masą korpusu wcale nie musimy wykonywać skomplikowanych obliczeń matematycznych.
Wystarczy gdy zbudujemy model "testowy" i pokombinujemy z proporcjami poszczególnych elementów składowych. Wielkość kąta obrotu paletki wokół korpusu zależy od wielkości ugięcia jej krawędzi bocznych. Podginając obie krawędzie boczne w dół (w kierunku korpusu zmniejszamy kąt wirowania skrzydełka. Jeśli będziemy je odginać ku górze (skrzydełko mniej wypukłe a bardziej płaskie) to blystka zacznie pracować szeroko. Kształt paletki nie ma tu większego znaczenia. Możemy Skrzydełka owalne ustawiać na "wąsko" a skrzydełka podłużne na szeroko i odwrotnie. Im korpus cięższy tym skrzydełko powinno być większe albo wykonane z grubszej blachy.
Przy bardzo ciężkich korpusach wskazane jest zamontowanie na kotwicy blystki chwostu albo przynęty gumowej oraz nadanie paletce większego kąta wirowania. Skrzydełka z blach 0,4-0,6 będą wirowały szybciej niż te wykonane z blach 0,8-1,0mm. Obrotówek ze skrzydełkami grubszymi niż 1,0mm nie wykonywałem i raczej nie ma potrzeby wykonywania tak wielkich i wolno pracujących przynęt.
Mam problem z dołączeniem zdjęć. !00KB to zbyt mało. W mojej bibliotece zdjęcia mają średnio po 500KB
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze