Nadszedł dzień planowanego wyjazdu na zbiornik Nielisz 13 maja czy będzie pechowy!!! Prognozy pogodowe nam nie sprzyjają ale jedziemy mamy przed sobą 180km drogi w jedna stronę ,z nadziejami jedziemy ,pogoda ładna ciepło słonecznie . Docieramy na miejsce naszej wyprawy i szukamy miejscówki, znajdujemy fajne miejsce , na początku wypływamy poszukać szczupaka ,zaczynamy łowić po krótkim czasie kolega łowi małego szczupaczka mi udało się złowić 3 okonie na paproszka ,gdy zabawa zaczyna być coraz fajniejsza słyszymy grzmoty nadchodzi burza w pospiechu spływamy z wody na brzeg , Docieramy w porę na brzeg ulewa była spora ,udało nam się nie zmoknąć ,po burzy necimy nasza miejsce na brzegu z nadzieją że zwabimy biała rybę ,po jakimś czasie ja postanawiam wypłynąć jeszcze raz łódką na jeziora gdy wypłynąłem po paru minutach łowienia znowu słyszę grzmoty i uciekam do brzegu następna burza ,ale się nie podaje po 30minutach deszczu z piorunami następuje cisza wiec znowu wypływam ,pod wieczór udaje mi się złowić jeszcze małego szczupaka i okonia ,wracam do brzegu ,gdzie kolega próbuje skusić biała rybę ale nic się nie dzieje około 23 kładziemy się spać w samochodzie ,kolega budzi mnie około 3 i pomału szykujemy się do wypłynięcia za szczupakiem ,robimy raną kawkę i nadziejami wypływamy na jezioro gdy dopływamy na miejsce zaczyna się robić widno ,nagle błyski na niebie patrzymy z niepokojem ,znowu burza wiec szybka decyzja spływamy ,ledwo co dotarliśmy do brzegu i z nieba zaczęło mocno lać i tak spędziliśmy ponad godzinę w samochodzie nie dane było nam po ranę łowienie szczupaka .po burzy troszeczkę zmartwieni tą pogodą ale wypływamy ,po jakimś czasie ja mam ładną rybę na paproszku myślę że to piękny okoń ale niestety to szczupak ale ładny około 55cm wiec zabawa była fajna na takiej wędce .po tym fakcie nie mamy już żadnego brania ,postanawiamy połowić na spławiki ,łowimy ale bez jakiś wielkich sukcesów parę płotek ,po jakimś czasie próbujemy znowu połapać szczupaka ,po paru rzutach blaszka łowię szczupaka 52cm ,Mariusz też łowi podobnego i jeszcze jednego mniejszego ,łowimy jeszcze parę skrótów i postanawiamy wracać ,pakujemy się i wracamy do domu w drodze powrotnej towarzyszą na burzę mamy dosyć tego zjawiska zaczynamy się śmiać że już chyba w tym roku więcej burzę nas nie zaskoczą bo ile można zaliczyć burz w ciągu jednego wyjazdu na ryby
Komentarze