Następne dni naszego pobytu na główkach falochronu w Łebie to pobudka godz. 3.00 i zajęcie dobrego miejsca,najlepiej blisko szpicy falochronu.Pierwsze brania ok.godz.5.00 i tak z przerwami do wykonania dziennego limitu tj. ok 5.0 kg.nieraz do godz.14.00.Sprzęt do łowienia to kije odległościówki dł. 4.2 -5.0 m.o cw.5-18 g. kołowrotki Shimano 2500 pleionka 0.07.Praktycznie na tak stosunkowo lekkie zestawy łowiliśmy tylko my.Nasze spostrzeżenia w tym roku to:po raz pierwszy miejscowi rybacy mieli postawionych kilka kilka sieci w pobliżu falochronów,co moim zdaniem rozpraszało ławicę śledzi.Dobre brania były zawsze jak świeciło słońce a wiatr był południowy lub zachodni. Jeden raz łowiliśmy od godz.19.00 do 23.00 brania były sporadyczne natomiast bez przerwy można było w pobliżu murów falochronu podhaczać pojedyncze sztuki rzadko dwa śledzie.W dzień wieszało się po 5 sztuk na typowy zestaw śledziowy 5 -cio hakowy obciążony oliwką ołowiu od 10-20 g.I to na tyle.Podczas powrotu rozmawialiśmy już o następnym roku ,że trzeba wyjazd ponowić pomimo coraz trudniejszych warunkach połowu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze