W czwartek korzystając z dnia wolnego wybrałem się razem z żoną nad nasze ulubione jezioro. Zabraliśmy kanapki w plecaku, kawę w termosie i pączki w papierze firmowym pewnej lokalnej piekarni. Jezioro Gwiazda – uwielbiam tę wodę!!! Wędkarze z Koła nr 71 PZW w Barcinie (wcześniej Bielawy) opiekują się Jeziorem Gwiazda od 1973 roku. A ja tam łowię – przy założeniu, że jestem młodym człowiekiem i do PZW należę od 27 lat – po prostu od zawsze. Usiedliśmy sobie na pomoście, rozejrzeliśmy dookoła, przywołaliśmy przemiłe wspomnienia… Podpatrywaliśmy jakieś małe ptaszki, goniące się po pniach wiewiórki, dzięcioła bębniącego rytmiczne o korę drzewa. Szum lasu i chłód ciągnący się od wody wywołał w nas dreszcze. Tak jak pierwsze okonie, które tutaj przytrafiły się żonie. Przepiękne miejsce. Pomyślałem – taka cisza przed burzą. Bo już za kilkanaście dni łodzie będą na wodzie i wyruszę na spotkanie ze szczuką i garbusem. Do zobaczenia na Gwieździe.
Komentarze