Co każdy pełnoletni wędkarz wiedzieć powinien…. Organizując wyprawę wędkarską nie zawsze rozpatrujemy wędkarstwo jako określony proces. Chcąc jednak iść tym torem szybko zauważymy, że składa się on z trzech zasadniczych etapów, czy też faz. Pierwszy etap – przygotowawczy, drugi i zarazem zasadniczy to wędkowanie oraz trzeci i jednocześnie końcowy, to etap mający swój początek po powrocie do domu z łowiska. Jest on niezmiernie ważny, gdyż zazwyczaj obejmuje klarowanie sprzętu, ewentualnie wstępną obróbkę naszego połowu i najważniejszy element jakim jest ocena a zarazem podsumowanie wędkarskiej wyprawy. W związku z tym, że jesień zawitała do nas na dobre, to i pogoda nas nie rozpieszcza. Niejednokrotnie zmarznięci, wytrzepani przez lodowaty wiatr, siadając w zaciszu domowego ogniska, myśląc o podsumowaniu wyprawy, powinniśmy zadbać o nasze zdrowie. I tu przechodzimy do sedna sprawy. Niezwykle pomocny może się tutaj okazać właśnie złocisty napój, czyli nalewka z pigwowca. Każdy szanujący się, pełnoletni wędkarz wiedzieć powinien, że nalewka alkoholowa z pigwowca działa korzystnie na serce, obniża ciśnienie, osłabia skurcze mięśni gładkich jelit. Same owoce mają rozliczne walory zdrowotne i są niezwykle aromatyczne. Zawierają dużo pektyn. Ponadto krzew pigwowca posiadający kolce jest wymarzonym krzewem ozdobnym na żywopłoty. Pięknie kwitnie na przełomie kwietnia i maja. Więcej na ten temat pigwowca znajdziemy na stronie pt.: :Bajsza – fascynacje” http://bit.ly/nDPlDP Tym samym po krótkim wprowadzeniu i wytłumaczeniu małżonce, że właśnie nalewając sobie złocisty napój dbamy o swoje zdrowie, przechodzimy do przepisu. Dwa kilogramy owoców pigwowca dokładnie opłukać w zimnej wodzie i osączyć. Ostrym nożykiem przekroić na ćwiartki i wyłuskać gniazda nasienne. Wsypać ćwiartki owocu do słoika i zasypać warstwami, jednym kilogramem cukru. Sok wydziela się już na drugi dzień, dlatego należy codziennie lekko zamieszać zawartość obracając słoikiem. Ten etap powinien trwać około tygodnia (zależy od temperatury w pomieszczeniu). Pilnie należy obserwować, czy nie rozpoczyna się wcześniej proces fermentacji objawiający się pojawieniem drobnych bąbelków. Następnie całość należy zalać jednym litrem spirytusu i odstawić na minimum dwa miesiące. Po dwóch miesiącach zlewamy nalewkę do innego słoja, natomiast owoce zalewamy zwykłą wódką na okres minimum dwóch tygodni. Po minionym okresie zlewamy wyciąg z owoców i łączymy z pierwszą nalewką. Mieszanka powinna się dalej macerować jeszcze minimum miesiąc. Po zakończeniu procesu klarowania nalewka osiągnie mocny złocisty kolor. Ten szlachetny i zdrowotny napój należy podawać podczas etapu podsumowania wypraw wędkarskich w małych pękaty karafkach z kieliszkami do nalewek. Na zdrowie.
Komentarze