Nie będzie tu mowy o żadnej płci pięknej, ale o małej, niepozornej rzeczce toczącej powoli swoje wody pośród torfowych łąk. W materiale tym opiszę tylko krótki odcinek Cybiny płynącej u podnóża skarpy w rejonie Gortatowa w gminie Swarzędz.
W tym rejonie nie jestem po raz pierwszy, jednak jak się okazuje, samo spojrzenie na okolicę z wysokiej na trzydzieści metrów skarpy nie odkrywa wszystkiego piękna tej okolicy. Poznamy je dopiero znajdując się w bezpośredniej bliskości koryta rzeki lub spacerując wąską ścieżką biegnącą opodal.
Zaczynamy prawie pośrodku rozlewiska Doliny Cybina w miejscu jak rozpoczyna się szutrowa droga, na wysokości podjazdu do obszernej wilii przy skarpie. Na łagodnym stoku biegnącym w kierunku rzeki rozpościera się ładna łąka, za którą na przeciwległym brzegu rzeczki o spokojnym biegu, pochyla się pojedyncza olcha. Uwagę zwracają jej potężne korzenie, jakby wczepione pazurami w niewielką skarpę. Dochodzimy nad skraj niewielkiego zakola.
Pierwsze spojrzenie w ciemną, bagienną wręcz od koloru dna wodę i naszym oczom ukazują się gęste kępy jeszcze nierozbudzonej po zimowym letargu osoki aloesowatej. Przemieszczając się pod prąd w kierunku kępy olch musimy podejść pod skarpę, aby ominąć gęste pasy nadbrzeżnych trzcin. Gdy trzcinowisko się rozrzedza, na torfowej łące napotykamy dywany obficie rosnących kaczeńców. Spotkamy je także później w olchowym zagajniku. Tu dostęp do wody jest łatwiejszy i jedynym utrudnieniem są zwisające miejscami nisko nad wodą gałęzie olszyny. Miejsce dość atrakcyjne, z licznymi przewężeniami, zatopionymi przy brzegu gałęziami.
Chcąc przejść jeszcze dalej pod prąd, w kierunku wschodnim musimy wspiąć się na połowę wznoszącej się coraz wyżej skarpy. Po około 50m napotykamy kilka dogodnych stanowisk, w tym jedno dość ciekawe, gdyż połączone przesmykiem z głównym rozlewiskiem Doliny Cybiny. Na uwagę zasługuje fakt, że każdemu, najmniejszemu podejściu pod skarpę towarzyszy nam przepiękny widok Doliny, rozpościerającej się tuż za opisywaną Cybiną. Przepiękna to kompozycja, na dodatek wzbogacona mnogością rozwrzeszczanego ptactwa wodnego, któremu przodują najliczniejsze mewy śmieszki. Do tego wszystkiego dodać należy niepowtarzalny, zapamiętany jeszcze z dzieciństwa zapach traw i torfowiska, spotęgowany wysoką temperaturą majowego poranka.
Komentarze