Na moją pocztę elektroniczną dotarł list Wiesława Dębickiego redaktora naczelnego byłego już miesięcznika wędkarskiego "Wędkarz Polski" z prośbą o poinformowanie prenumeratorów i sympatyków czasopisma o zaistniałej sytuacji. Będąc uczestnikiem wielu bardzo udanych zawodów i imprez wędkarskich organizowanych przez "WP" oraz niejednokrotnie tym, który stawał na najwyższych stopniach podium, prośbę tę spełniam. Życzymy szybkiego wyjaśnienia zaistniałej sytuacji, zdrowia i wiele optymizmu w Nowym Roku.
Jerzy Makara
Szanowni Państwo
We wrześniu mijającego roku ukazał się ostatni numer „Wędkarza Polskiego”. Po blisko dwudziestu latach zmuszony byłem podjąć decyzję o zaprzestaniu wydawania miesięcznika z powodów finansowych. Stało się to niespodziewanie, gdy kończyliśmy już pracę nad numerem grudniowym, i w okolicznościach dla mnie i wielu moich współpracowników dramatycznych. Mam bowiem podstawy sądzić, że bezpośrednią przyczyną kłopotów finansowych, w jakie popadliśmy, były nadużycia finansowe i trwające od długiego czasu zaniedbania jednej z pracujących w redakcji osób. W tej sprawie złożyłem na policji doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. W żadnym wypadku nie zdejmuje to jednak ze mnie osobiście odpowiedzialności za dalsze losy tytułu. Dokładam wszelkich starań, by znaleźć nowego wydawcę i by „Wędkarz Polski” ukazywał się nadal. Czynię to z myślą o wszystkich, którzy przez lata współtworzyli ten tytuł, nadali mu obecny kształt, przyczynili się do tego, że miał on tysiące wiernych Czytelników. Przede wszystkim jednak myślę o Czytelnikach. Wszystkich Państwa szczerze przepraszam. Prenumeratorów, którzy nie otrzymali zamówionych numerów – Państwa roszczenia zaspokajane będą stopniowo, jednak dopiero po spłacie zobowiązań mających pierwszeństwo ze względu na przepisy prawa i decyzje komornicze. Przepraszam w szczególności tych, którym w dobrej wierze przekazywaliśmy przez telefon lub drogą mailową informacje, że za opóźnienia lub brak „Wędkarza Polskiego” w prenumeracie i w kioskach odpowiadają pośredniczące między nami a Państwem instytucje. Przepraszam też tych, którzy nie mogli się z nami skontaktować, gdy odcięto nam telefony i dostęp do poczty elektronicznej. Uprzejmie proszę o przekazanie przeprosin oraz zawartych w niniejszym liście wiadomości wszystkim, o których wiedzą Państwo, że byli naszymi Czytelnikami, a do których nie możemy dotrzeć, nie mając ich adresów. Dziękuję za słowa otuchy od wielu spośród Państwa, z którymi rozmawiałem bądź korespondowałem w ostatnich tygodniach. Ufam, że „Wędkarz Polski” powróci w niedługim czasie do Państwa rąk. Wszelkie informacje o dalszych losach „Wędkarza” znajdą Państwo na naszej ponownie uruchomionej stronie www.wedkarz.pl
wydawca i redaktor naczelny Wiesław Dębicki
PS Dzisiaj nie szukamy odpowiedzi na pytanie, jak doszło do tego, że z dnia na dzień staliśmy się bankrutami? To już wiemy. Po prostu robiliśmy gazetę, zbyt dużym zaufaniem obdarzając osobę, która zajmowała się finansami. Teraz musimy oszacować skalę strat i dostarczyć policji dowodów. Wiele z nich jest w dokumentach firmy, inne mogą być w rękach Państwa. Prosimy tych Czytelników, którzy kupowali u nas koszulki, czapeczki, noże fińskie, książki prof. Wojciecha Radeckiego, miesięczniki z dawniejszych wydań i wpłacali pieniądze przekazem pocztowym lub przelewem na inne konta niż podane o kontakt z redakcją. Millennium Bank 22 1160 2202 0000 0000 6011 4412 Nordea Bank 1440 1156 0000 0000 0230 1342 1440 1156 0000 0000 0469 7448 Korespondencję proszę kierować na adres: ul. Buczacka 6E/6, 54-611 Wrocław. Nasze e-maile: redakcja@wedkarz.pl lub wedkarzpolski.debicki@gmail.com. Telefon 71 791 30 14 lub 15. Dziękujemy za pomoc.
Komentarze