A więc piątek pada pytanie gdzie na ryby ??? może czechy ? ok! sobota 3:10 budzik i spakowanie sprzętu i innych klamotów i do auta 5:15 wita nas łowisko meldunek przy kasie i 6:00 zestawy w wodzie. Spinning w rękę i w drogę 1 rzut i pstrąg 30-stka i takich 10 , pózniej uderzenie i hol to kleń!!!! szybki pomiar !!!!! 49cm i 1,9kg nagle z nikąd słyszę piiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii o nie moja karpiówka szybki bieg i w samą porę zostało 10m żyłki zacięcie i siedzi 30 minut i grubasek na brzegu na matę i 11,7 nowy rekord płyń sobie, 11:30 i jeszcze jeden czeski karp ale 17kg i to koniec na dziś SOBOTA
1 W NOCY odjazd i maluch 5kg wypuszczenie i wywózka 9 odjazd kołowrotek pali się hol 10 i karp na brzegu to 19kg i 97cm jeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeest krzyczę na całe jezioro. o 13 poszedłem pospinningowac i hol 30 minut i zębaty 112cm na brzegu NIESTETY BRAK ZDJĘC APARAT POSZEDŁ POPŁYWAC. I TO KONIEC CZESKIEGO WEEKENDU
Komentarze