Reklama

cztery dni wolnego

13/06/2009 10:01
Piątek, 12.30 wyjazd na Przeczyce.Parkowanie w starym sprawdzonym miejscu.Bez zastanowienia montuję jedną na sandacza,drugą na karpia.Na sandacza zakładam trupa jazgarza złowionego jeszcze pod lodem.Na karpia zakładam truskawkę.Wszystko ląduje w wodzie i otwieram piwko.Silny wiatr i duża fala chyba zrobią swoje.Zaczyna się ściemniać a tu nic się nie dzieje.Zostawiam wędki na stojaku,zawijam się w koc i przycinam komara w aucie.Budzę się o 4.30 i wszystko leży nie ruszone.Obok mnie sporo wędkarzy też zawiedzionych,zero brań przez całą noc.Nikt nie wie co się z tą rybą porobiło. Od kilku dni martwa woda.Bez zastanawiania się zwijam klamory i spadam do chaty.Drugi dzień wolnego bez brania.Gdzie pojadę jutro jeszcze nie wiem.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama