Wiosna - najpiękniejsza pora roku w której wszystko rozkwita i budzi się do życia.
Tak by można było tą porę roku podsumować w kilku prostych słowach jednakże teraz chyba nikt nie pragnie mocniejszego i stałego ocieplenia tak jak my wędkarze.
Przecież już wszyscy nie możemy się doczekać pięknych widoków zieleniejących się roślin, kolorowych kwiatów na łąkach oraz ciepłych promieni słonecznych nad naszymi ukochanymi łowiskami.
Dzisiaj wykorzystując piękny dzień po powrocie z zakupów do swojej ukochanej małej wioseczki :) postanowiłem się przejść na bardzo długi spacer i zobaczyć co się u mnie pozmieniało i czy ktoś przypadkiem nie ukradł mi jeziora:)
No więc wyruszyłem najpierw na jeziorko które jest trochę dalej ode mnie położone bo jakieś 2 może 3 km w jedną stronę (drugie mam jakieś 500 m od domu - daleko nie??? :D ).
Po chwili od wyjścia z domu usłyszałem znajome odgłosy jastrzębi które fruwały nad moją głową.
Cztery piękne patki cały czas się kręciły w powietrzu i wypatrywały zdobyczy - piękny widok i na szczęście w mojej okolicy coraz częstszy.
Po jakimś czasie dotarłem nad stawy które są połączone z jednym z jezior cienkim kanalikiem.
Woda na stawach ku mojemu zdziwieniu nie była już skuta lodem - i w tym miejscu się bardzo ucieszyłem ponieważ teraz muszę poczekać tylko ze dwa lub trzy tygodnie aż woda się tam nagrzeje i można śmigać na pierwsze rybki w tym roku.
Obszedłem okolice stawów,trochę popatrzyłem na wolną od lodu wodę i pełen optymizmu poszedłem dalej.
Dotarłem w końcu do jeziora było tam o dziwo czysto - chyba ktoś posprzątał wszystkie śmieci przed moim przybyciem.
Jeden plus że woda zaczyna po miału odmarzać - jeśli prognozy się potwierdzą to moim zdaniem za jakieś 2 tygodnie zniknie z niego lód i będzie można w końcu tam połowić.
Pozwiedzałem trochę moje ulubione miejscówki na tym jeziorku i poszedłem zobaczyć co słychać na drugim z moich ulubionych jezior.
Gdy szedłem z powrotem usłyszałem odgłos przelatujących na denną ptaków w kluczach - chyba były to kaczki bo gęsi mają inny głos.
Wracały pewnie z ciepłych krajów do nas bo czuły że wiosna już puka nam do drzwi :)
Myślę sobie to dobry znak i idę dalej.
Gdy docieram nad jeziorko widzę że już też brzy brzegach rozmarza ale nie tak mocno jak tamto.
Lód jest jeszcze stosunkowo gruby ale bardzo słaby.
Patrzę dookoła i co widzę??? Jakiś facet po drugiej stronie siedzi na lodzie i łowi sobie rybki w najlepsze.
Ja do osób specjalnie strachliwych nie należę ale na jego miejscu miałbym pełne portki.
Albo już mu nie zależało albo miał skrzela jak ryba :) dokładnie nie widziałem :).
Z dzisiejszej wyprawy porobiłem sporo zdjęć.
Jeśli ktoś ma ochotę i czas to może je sobie obejrzeć - część z nich dodam do tego wpisu.
Oby do wiosny :)
Z wędkarskim pozdrowieniem Lin1992.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze