Reklama

Czy to o nas ?

28/01/2010 13:21

Na wstępie chciałbym przeprosić że pozwalam sobie zamieścić poniższe wypociny w formie felietonu wędkarskiego, jednak wędkarstwo to nie tylko ryby, szczególnie te podrobione, to również przemyślenia, słabości i z pewnością nikomu nie szkodzący humor.
Nie wszyscy odwiedzają fora i stąd pomysł na taką a nie inną formę przekazu.
Oświadczam uroczyście że moim celem nie jest ośmieszanie nikogo i proszę się nie doszukiwać podobieństw, wszystkim nam się należy uśmiech i pisząc poniższe tylko o uśmiech mi chodzi!!!


Wśród wielu stron internetowych, wśród wielu portali, jest jeden jedyny, "wedkuje.pl" założyciele go nazwali,
gdzie założeniem z góry ustalonym było, że o przygodach i rybach się na nim będzie mówiło.
Miały na nim pojawiać się ciekawe wpisy, porady, łowiska, z wypraw relacje i na forach pytania,
miało być ciekawie żeby ludzie chętnie czytali, miało być fachowo by się nim zachwycali.

Nie znam początków i pierwszych wątków, nie znam tych którzy tu pierwsi prace wstawiali,
jakie oceny im tu stawiano i czy od zawsze w drodze po punkty, ludzie namiętnie się obrażali?
Nie wiem czy zawsze tutaj tak było, komu tak bardzo na tym zależy, czyj to jest pomysł,
żeby na co dzień nie istniał spokój, trwała wciąż kłótnia, byśmy wzajem się wciąż kopali.

Są tu dorośli, młodzi i młodsi i wszyscy przyszli tu w jednym celu, jednak nie wszyscy są z nas uczciwi lecz czy to dziwić może wędkarza że fotomontaż i nieetyczność że plagiat często się tu powtarza?Wszak z opowieści w każdym temacie wyziera fikcja, przemyślna bajka, nazwana kłamstwem lecz wielu ludzi, zwłaszcza uczciwych, choć często ostro, w końcu ma prawo nazwać to chamstwem.

Często przyświeca ludziom głupota, gdy ktoś na siłę szuka poklasku, znajdując sposobu by się pochwalić, w gronie kolegów szuka idiotów, ślepych na prawdę, czeka na punkty i żąda żeby mu zaufali. Jeszcze obruszyć się gość potrafi, kiedy mu plagiat inni odkryją, kiedy za bardzo ryba przytyje, idzie w zaparte, długo zaprzecza, próbuje kluczyć i choć się stara, to nie da rady i w kłamstwie żyje.

Tyle tu wzlotów ile upadków, tyle tu obelg, kłótni i wrzasków że zgrozą wieje i co tu gadać,
dojdzie do tego że część odpadnie inni zamilkną w swojej mądrości i kto nam zechce coś opowiadać. Kto nam napisze co w wodzie pływa, na co sum bierze i to ten duży, gdzie medalowej okoń postury i kto na końcu niby przypadkiem wywęszy plagiat, nie ostre zdjęcie na czym zarobią Ci nasi z góry?

Trzeba się różnić, tak w życiu bywa, najlepiej pięknie bez złych emocji, bez bicia piany, tylko spokojnie, bez wulgaryzmów, merytorycznie, wówczas szybciutko się dogadamy. A nieuczciwi, cóż zawsze będą, jednak nie dajmy im pożywienia, jak olejemy ich raz i drugi to sami stwierdzą że tak naprawdę to są porażką i nigdy nic nam nie mieli do powiedzenia.

Braci wędkarska skończmy wojenki, niedługo wiosna i sezon nowy. nasze łowiska na nas czekają i obiecują dobre połowy. Twarz uśmiechnięta, otwarte serce, które wędkarstwo nader miłuje,
i niech tu spokój i zrozumienie, szacunek, zgoda, zawsze, na zawsze tylko króluje!

Tekst zapożyczony wyłącznie z mojej głowy, śmiało możecie sobie poużywać, tylko proszę nie kopcie leżących...

Pozdrawiam i połamania!!!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama