Reklama

Dlaczego spinning

30/01/2009 21:50
Pisałem już Wam jak zostałem spinningistą ale chciałbym jeszcze napisać dlaczego mnie to tak wciągło.Na początku byłem spinningistą takim na sępa.Dowiadywałem sie od kolegów lub zawodników gdzie trenowali i co połowili.Albo udawałem się za nimi albo starałem się dotrzeć na stanowisko jako pierwszy.Nie jestem dziś z tego dumny ale niestety tak było.Trwało to może z dwa lata gdy uzmysłowiłem sobie że tak naprawde,to nie mogę się pochwalić zadnym fajnym miejscem,czy nieznaną dla mnie wodą.Obławiałem ciągle te same miejsca z mniejszym lub większym skutkiem.Dopiero gdy pewnego dnia postanowiłem przemieścić się kilka metrów dalej zrozumiałem cały czar spinningowania.Przebywanie z dziką naturą,nowe odcinki rzeki które były na wyciągnięcie ręki.To było to.Dziś coraz bardziej uwielbiam samotne wyjazdy nad Warte w poszukiwaniu ciekawych miejsc.Kilka takich wypraw w 2008 roku pozwoiliło mi na odkrycie odcinków Warty które były kilometr czy dwa od miejsce które znałem od lat.Udało mi się namierzyć stanowiska okoni w miejscach gdzie nie ma na codzień zbyt dużo wędkarzy.Na pierwszy rzut oka są to stanowiska ciężkie do obławiania i chyba dlatego mało kto tam spinninguje.Przekonałem się o tym zabierając tam brata czy kolege.Po kilku rzutach bez rezultatu rezygnowali lub narzekali na zbyt dużą ilość zaczepów.Ja jednak będąc tam sam intensywnie obławiając róznymi metodami potrafiłem sie wspaniale wstrzelić w okonie a nawet szczupaki.Odpowiedni dobór obciążenia i przynęty pozwalał na uniknięcie zaczepów.Pozwoliło też to na rozwijanie moich umiejętności.Odpowiednie podanie przynęty,ruch kijem czy kołowrotkiem decydował o ataku ryby.Zrozumiałem kiedy mam prowadzić przynęte szybciej a kiedy wolniej lub pozoztawić ją bez ruchu.Gdzie rzucić i gdzie ją sprowadzić by skusić ryby do ataku.Wszystko zmieniało się gdy tylko stan wody opadł lub sie podniósł.Ryby zmieniały swoje stanowiska i zupełnie inaczej reagowały na przynęty.Znów musiałem poświęcić kilka godzin na zrozumienie tego stanu co z kolei przekładało sie na odkrywanie zachowań ryb.Odnajdywanie kamiennych opasek czy przekos pod woda nie sprawia mi kłopotu.Cierpilwość spinningisty i rozwój swoich umiejętności zawsze musi zakończyć się pięknym atakiem ryby.I dlatego spinning jest dla mnie najlepszą metodą.Długie spacery w ciszy wśród ataczającej nas dzikiej przyrody,bezpośredni kontakt z rybą i odkrywanie nowych miejsc ma w sobie trochę magi która mnie tak pociąga.
Dlatego bardzo często zabieram ze sobą nad wodę rodzinke.Żonka zażywa kompieli słonecznych,dzieciaki biegają z psem a ja do woli mogę urządzac wędrówki w poszukiwaniu nowych łowisk.Wszyscy korzystamy z darów które oferuje nam natura i to jest piękne.
Co najgorsze zastanawiam się nad sensem startu w zawodach ogólnopolskich gdzie Kadra Polski napędza przepisy przez Zarząd Gółwny by utrudnić dobrym zawodnikom możliwości rozwoju i podniesienia swoich kfalifikacji.Może trochę drastyczne zakończenie ale prawdziwe.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama