Łowienie w pewnej odległości od brzegu wymaga od wędkarza możliwie jak największego skupienia. Jednak co zrobić gdy po 10 minutach patrzenia na zanikający w oddali spławik wzrok płata nam figle, a cała przyjemność z łowienia znika?
Zasadniczą sprawą w łowieniu odległościówką jest widoczność spławika, a co za tym idzie również brań. Tak więc wielkość , kształt i kolor antenki spławika ma ogromne znaczenie podczas łowienia , tym bardziej że warunki pogodowe ciągle ulegają zmianą. Dlaczego więc mamy się do nich nie dostosować dla własnej przyjemności z łowienia i oczywiście dla polepszenia naszych wyników?
Marzeniem jest posiadanie miliona spławików w przeróżnych rozmiarach i wariantach kolorystycznych antenek . Ale tak naprawdę znalezienie w tym gąszczu tego na którym nam najbardziej zależy było by nie lada kłopotem.
Na szczęście wymyślono spławiki o wymiennych antenkach i posiadanie jednego tylko wagglera pozwala nam na dostosowanie się do każdej z możliwych sytuacji. Moim zdaniem każdy szanujący się a przede wszystkim swój wzrok i nerwy wędkarz powinien mieć w swoim bagażu jak największą ilość wariantów kolorystycznych.
Sytuacja ze spławikami nie wyposażonymi w wymienne antenki jest bardziej skomplikowana ale na szczęście nie jest bez wyjścia. Podstawowe wyposażenie pozwalające nam na zmianę koloru antenki to biały marker (Farbopis) bądź korektor, który umożliwia nam stworzenie tła do innych kolorów, bądź ich wiązanki na spławiku. Przydadzą się również kolory takie jak czarny , żółty , czerwony , zielony i wszelkiej maści fluorescencyjne kolory znane z antenek naszych spławików.
Komentarze