Dolina Cybiny na przedwiośniu. Dolina Cybiny i jej powiązanie z obszarem Natura 2000 stają się coraz bardziej popularnym miejscem nie tylko ze względu na atrakcje rekreacyjne, ale także i wędkarskie. http://ine.eko.org.pl/index_areas.php?rek=1137 . Pierwszy raz odwiedziłem to miejsce w ubiegłym roku i uległem jego niewątpliwemu urokowi. W związku z tym, że tak słoneczny dzień jak dzisiaj, tzn. marcowe piątkowe przedpołudnie, na przedwiośniu zdarza się niezbyt często, postanowiłem skorzystać z okazji i wybrać się na oględziny łowiska. Mając jednak na uwadze fakt, że ziemia jest jeszcze mocno nasiąknięta, a droga dojazdu i teren w okolicy łowiska gliniasty, nie ryzykowałem przejazdu polnymi nieutwardzonymi drogami, lecz postanowiłem prowadzić wstępne rozpoznanie ze skarpy znajdującej się wzdłuż południowo-wschodniego brzegu, od strony Gortatowa. Pierwszy spojrzenie na rozlewisko i jakże odmienny krajobraz od tego, który pamiętam z jesieni. Całe rozlewisko w monotonnych brązach i okowach lodu, chociaż widać, że już bardzo niejednorodnego. W wielu miejscach szczególnie w rejonach pasów trzcin i licznych zatopionych pni są to już białe połacie, w innych miejscach jednolity niebieski kolor z kolei może świadczyć o częściowym podtopieniu. Pusto wokół, cicho, żywej duszy w okolicy i jedynie chłodny wiaterek daje o sobie znać, kołysząc od czasu do czasu wysuszonymi trawami. Jednak jest jedna rzecz, która przyciąga szczególnie moją uwagę. To rejon położony u podstawy skarpy – koryto rzeczki Cybiny. Małe to, wąskie, miejscami szerzej rozlane, ale jakże kolorystycznie obiegające od pozostałej części rozlewiska. W ten na środku koryta zauważam niewielki szaro brązowy przedmiot , prawdopodobnie kawałek trzciny lub tataraku i co najciekawsze przedmiot powoli, jednostajnie przemieszcza się w kierunku zachodnim. Jeszcze chwila obserwacji i już jestem pewien. Tak, to stanowi tylko o jednym, że koryto rzeczki jest wolne od lodu i woda powolutku w korycie płynie. Tym samym nie pozostaje nic innego jak sprawdzić w najbliższych dniach dojścia do miejscówek i zmierzyć się z pierwszymi płociami, których tutaj nie brakuje.
Komentarze