Reklama

Dragon HM80 Silver Demon - uniwersalizm bez kompromisu

03/12/2015 23:48
Specyfikacja kontra rzeczywistość? 


Fanom rzecznego spinningu, a ściślej mówiąc łowcom rzecznego białorybu, kijek ten jest dobrze znany z własnej eksploatacji, kolega go miał, bądź na pewno gdzieś o nim ktoś wspomniał. Wędzisko otrzymujemy w czarnym sztywnym pokrowcu z twardym dnem, co jest bardzo fajną opcją do bezpiecznego transportu wędki na łowisko. Kij ma długość 275 cm, czyli wędzisko śmiało można zakwalifikować głównie do łowienia z brzegu. Ciężar wyrzutowy podany przez producenta to wartość  pomiędzy 2, a 14 gram włącznie i w praktyce faktycznie tak jest. Z przynętami poniżej 2 gram ciężko utrzymać dobrze wyczuwalny kontakt. Przynętami do 14 gram można rzucać, lecz od 10 gram zaczyna robić się mało komfortowo, jednak uważam, że większa część użytkowników (podobnie jak ja) rzadko używa przynęt powyżej 7 gram. Wspomniałem o długości, ciężarze wyrzutowym, więc nie sposób wspomnieć o akcji. Dragon akcję opisuje na med-fast i w moim odczuciu tak jest. Kij jest szybki czego nie należy mylić ze sztywnością. Co do wykonania nie mam najmniejszych zarzutów. Wędzisko zostało starannie wykonane, brak jakichkolwiek nadmiarów lakieru, przelotki Fuji Alconite równo osadzone. Wszystko wygląda estetycznie i w klasycznym designie, czyli prosto, fajnie i przyjemnie. Co do przyjemności to warto wspomnieć, że rękojeść jak i dolnik w całości pokryte są korkiem, który osobiście wolę, niż coraz częściej stosowanie pianki typu EVA. Dolnik zakończony estetycznym kapslem z logo producenta ma długość 28,5 cm, co jest bardzo praktyczne, ponieważ nie wystaje poza łokieć i jednocześnie daje oparcie podczas holu większej ryby. Dla perfekcjonistów dodam, że zaczep do przynęt także znalazł swoje miejsce, za co duży plus. Mówiąc wprost, towar z wyższej półki.

Z dedykacją dla…

Silver Demona kupiłem głównie z dedykacją dla mojej ukochanej rzeki Wkry. Wkra jest średniej wielkości rzeką nizinną, czyli najprościej mówiąc rajem dla kleni i jazi, które osiągają tu spore rozmiary. Sporo też jest tu średniej wielkości okoni, szczupaków oraz boleni. Biorąc pod uwagę parametry wędziska mogę śmiało powiedzieć, że trafiły w moje gusta pod moje główne łowisko, zarówno w teorii jak i w praktyce. Już po pierwszych dniach testowania wędki rzeka obdarowała mnie kilkoma zarówno mniejszymi jak i większymi rybami, co pozwoliło mi dosyć szybko wysnuć kilka wniosków na temat tej wędki. Chodź wędzisko wybierałem głównie pod klenie i jazie to bez wątpienia mogę powiedzieć, że moc dolnika pozwala na utrzymanie dosyć okazałego przyłowu jak na warunki tej rzeki. Pod małymi i średniej wielkości kleniami, jaziami, okoniami jaki i małymi szczupakami wędka pokazuje swoją akcję. Wędka fajnie ugina się na około 1/3 swojej długości i amortyzuje odjazdy średniaków, zaś na dalszej długości skrywa swoją prawdziwą moc. Dopiero przy kleniach i jaziach około 40-45 cm i wzwyż powoli zaczyna uruchamiać się dolnik. Praca wędki pod większą rybą cieszy oko swoją niezakłóconą przesztywnieniami strukturą. 

Reklama

Jednak nie tylko klenie i jazie…

O ile dużej rzeszy wędkarzy ten model wędziska kojarzy się głównie z kleniami i jaziami (i tu nie sposób się z nimi nie zgodzić), to w chłodniejszej części roku odkryłem, że ten kij świetnie nadaje się do rzecznych okoni. Woda już dawno nauczyła mnie mobilności i uniwersalizmu, więc zawsze na wyprawy stricte kleniowo-jaziowe poza woblerkami brałem uniwersalne obrotówki oraz okoniowe gumy, co nieraz okazało się strzałem w 10. Gdy białoryb nie współpracował zawsze przechodziłem najpierw na nieco cięższą, głębiej schodzącą obrotówkę co często dawało fajne rezultaty spod znaku mnogości okoni. Po szperaniu obrotówką przychodził czas na gumy. Gumy jakich używam przy połowie rzecznych okoni to gumy średnie, jeśli chodzi o połów okonia, a mianowicie twistery i rippery w rozmiarach 5-6 cm na główkach jigowych od 1,5 g do nawet 7g. Powiem Wam szczerze, że kij ten świetnie radzi sobie z takimi gumami. Dobre czucie przynęty i kontaktu z dnem jest mocnym argumentem, w szczególności dla tych wędkarzy, którzy nie do końca lubują wklejanki. Warto zaznaczyć, że wędką tą łowiłem tylko i wyłącznie na żyłkę 0,16, więc używając plecionki jesteśmy w stanie zwiększyć czułość sygnalizacji brań i kontaktu przynęty z dnem. Wcześniej opisywana akcja wędziska jeszcze ani razu nie przyczyniła się do spadu ryby, w tym także okoni, które mają dosyć delikatne pyszczki.

Reklama

Wnioski

Wędka jest świetnym rozwiązaniem dla wędkarzy wymagających wysokiej jakości komponentów jak i jakości użytkowej. Mimo smukłego blanku jest to kij wytrzymały, o dużej mocy w dolniku dający szanse zarówno z medalowym kleniem czy jaziem, jak i z przyzwoitym boleniem czy szczupakiem w formie przyłowu. W moich oczach Silver Demon „wyszedł” z ram jaziowo-kleniowego kija na delikatny rzeczny uniwersał i szczerze polecam to wędzisko pod delikatny rzeczny spinning na średnich i małych rzekach.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama