Swego czasu opisałem kij spinningowy Dragon Express Spinn 30. Szukałem do niego kołowrotka takiego, aby cały zestaw nie ważył więcej jak 0,5kg i koniecznie ze stajni Dragona. Jako, że dużo informacji pozyskuję przy użyciu Internetu i tym razem znalazłem to czego szukałem. Mianowicie, wybór mój padł na Dragon Metal Guide FD1030i. Z informacji jakie zostały opublikowane na witrynach sklepów wędkarskich w katalogu firmowym dowiedziałem się, że jest to nowa seria kołowrotków z przednim hamulcem, wyprodukowanych według tzw. koncepcji „V”. Rozchylone ukośnie w kształcie litery V ramiona rotora i kołnierz szpuli o stożkowym kształcie wpasowanym w rotor pozwalają zredukować masę kołowrotka i zoptymalizować kształt szpuli pod kątem zwiększenia jej pojemności. Kołowrotek wykonany z superduralu, którego elementy metalowe wycięto mechanicznie na obrabiarkach sterowanych numerycznie za pomocą komputera, czyli całość wykonano w technologii komputerowego sterowania urządzeń numerycznych (ang. Computerized Numerical Control – CNC) oraz w systemie optymalizacji jakości (ang. Quality Of Service – QOS).

Ponadto kołowrotek posiada:
- 2 duraluminiowe szpule „V”;
- Główna przekładnia klasy HEG, frezowana w mosiądzu i superduralu;
- Specjalny wodzik w kształcie litery S, poprawiający układanie żyłki na szpuli;
- Korbka wycinana mechanicznie z pręta duralowego;
- Rurkowy kabłąk o supertwardej powierzchni;
- Tytanowa rolka kabłąka, zabezpieczająca przed skręcaniem żyłki;
- Multitarczowy, hermetyzowany hamulec przedni w szpuli;
- Pełne, dynamiczne wyważenie obracających się elementów.
Parametry techniczne:
- Ilość łożysk – 9+1;
- Waga kołowrotka – 290g;
- Pojemność szpuli – 0.25mm / 200m;
- Przełożenie – 4.4:1.

Kołowrotek może jak każdy inny, ale zachwycił mnie swoim wyglądem. Bardzo ładnie wykonana maszynka. Kształt, stalowoczarna kolorystyka części korpusu, rotoru i szpuli. Pasujący jak ulał do wspomnianego wędziska. Mechanizmy działające bez zarzutów. Nie było słychać nawet najmniejszego szmeru mechanizmów poza powietrzem przelatującym przez okrągłe nacięcia obracającej się szpuli. No i ta lekkość, bo przecież waży tylko 290g. Zaraz nawinąłem nową plecionkę 0,12mm i zmieściłem jej około 145m. Kolejna niespodzianka w postaci równomiernego układania plecionki, to jest to. Sprawdzenie precyzji hamulca i znowu pozytywne wrażenie. Gumowa nakładka na korbce przy uchwycie, zabezpiecza przed obijaniem się jej o rotor i powstawaniem odprysków na korpusie. No i niski profil nakrętki szpuli, zapobiegający owijaniu się linki na samej nakrętce. Kolej na prawdziwe testy w boju.

Po kilku dniach wybrałem się na ryby, aby przetestować zakupiony kręciołek. Oczywiście pierwsze testy na obrotówkach. Wiadomo, że stawiają największy opór, przez co kołowrotek jest pod maksymalnym obciążeniem. Plecionka wysnuwa się z kołowrotka swobodnie bez niespodzianek. Nawijanie jak wspomniałem wcześniej bardzo precyzyjne przy wszystkich przynętach, które miałem sposobność używać, czyli oprócz wspomnianych obrotówek, w ruch poszły wahadłówki, woblery klasyczne i bezsterowce, gumy i koguty. Hamulec działa również precyzyjnie z przyjemnym dla ucha dźwiękiem, nawet pod niewielkim obciążeniem w postaci prawie wymiarowego szczupaka, zarówno łowiąc na wodach stojących (jezioro, staw), jak i na wodach płynących, nawet w wartkim nurcie potoku czy górskiej rzeki. Niestety większej ryby tego dnia nie uświadczyłem, mogącej zweryfikować moje wrażenia oraz pracę kołowrotka. Uważam, że w cenie 300-315zł kołowrotek ten jest bardzo dobrym nabytkiem, chociaż zapewne można znaleźć coś jeszcze lepszego, ale wielkim jego plusem jest aluminiowy korpus, o którym wspomniałem na początku. Wad tego kręciołka nie dostrzegłem.
Moja ocena kołowrotka - 10/10. Połamania!!!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze