Reklama

Dragon Self Made-przypony

02/08/2017 17:58

Przypon spinningowy-co to jest i do czego służy wie w zasadzie każdy spinningista w tym kraju,w obiegu jest cała masa wzorów i "przeznaczeń" pod tę czy inną odmianę spina.
Standardowy Kowalski pędzi przed wyprawą do najbliższego sklepu,tam dokonuje "na szybko" zakupu kilku odpowiadających mu parametrami paczek i wioooooo----nad wodę,bo może to dziś strzeli mu życiowy esox ...
Czekał na niego całe życie bidula,dwa wiadra gum już oberwał,sto kilo główek utopił więc mu się należy-bez dwóch zdań...
No i się doczekał,kij zagadał,kręciek zagrał najsłodszą melodię,plećka jak w "Wodnych potworach" zaczeła ciąć spokojną do tej pory taflę urokliwego jeziora...
Jest dokładnie tak jak sobie wymarzył-zachód słońca,śpiew ptaków,cichy szelest rzadkiego sitowia,i to wszystko doprawione przepięknym terkotem mordowanego hamulczyka...
Ogromny szczupak już chodzi bliżej brzegu,robi coraz krótsze odjazdy,już prawie podbierak Kowalskiego go chwyta gdy w ostatnim zrywie robi się luz...Donośne "Kur...a Mać" odbija się szerokim echem w tej bajkowej dolinie doprowadzając dwie pływające nieopodal kaczki do ataku serca...
Zgłupiały i obdarty ze złudzeń Kowalski ogląda resztki swego zestawu próbując dociec co się stało,jego wzrok pada na przypon ,na ten nowy,dzisiejszy i wszystko staje się jasne...Pękła gadzina na skuwce...
No cóż...życie
Jeden na trzysta tak ma,to normalne przecież,czasami zawiedzie maszyna co je zaciska,czasami zawiedzie jej obsługa czy  producent dodając wątpliwej jakości agrafkę,czasami trzaśnie sama linka gdy sięgnęliśmy po tańszy "zamiennik" ciesząc się z tych trzech złotych różnicy na piwko...

 
Powyższy ,nieco "podkolorowany" przezemnie scenariusz słyszałem nad wodą czy też czytałem na którymś forum już chyba z tysiąc razy...
Śledziłem zażarte dyskusje o wyższości jednych "drutów" nad drugimi,śledziłem żonglerkę markami ich producentów i kolejną naturalną śmierć dyskusji z której nie wynikło NIC poza tym iż to "przypadek losowy" i trzeba teraz czekać na następny "strzał" życiówki...

Ja tak nie mogę...
Ja muszę mieć pewność co do każdego elementu z jakiego składa się mój zestaw,i jeżeli mogę coś w nim zmienić ,poprawić to bez wachania tak robię...
Dlatego też swoje przypony od kilku lat wiążę poprostu sam, bazując na zestawach do ich samodzielnego montażu-SELF MADE-sygnowanych przez Dragona,zawierają doskonałej jakości linki Surflon,Surfstrand oraz prawdziwy,sprawdzony fluorocarbon-nie mylić z "podrasowaną" nim żyłką którą esoxy tną jak chcą...
Wystarczy parę chwil i minimum zdolności manualnych aby narobić sobie cały zapas dobrych,solidnych przyponów,wyciągając z posiadanej linki maksimum jej wytrzymałości liniowej.
"Mój" sposób ich montażu sprawdziłem w boju już dziesiątki razy przeprowadzając siłowe,krótkie hole okazałych zębaczy,dziesiątki razy prostowałem kute haki na zaczepach czy rwałem gałęzie z dna--i nigdy się nie zawiodłem ani na linkach ani sposobie wiązania.
Ameryki tutaj nie odkryłem -na moich przyponach dołączana "skuwka" ma jedynie na celu utrzymanie w kupie wiązania zwykłej pętli "ósemki",sama w sobie nie jest żadnym łącznikiem-tym najzwyczajniej w świecie nie ufam...
Co i jak ukazują zdjęcia,to proste,test wytrzymałości równierz-dwunastolitrowe wiadro,w nim 10 l wody a całość wisi na Surflonie 7x7 na 9kg liniowej-skuwka tego mi nie da,test powtórzę raz za razem z dowolnym Self Made-em...
Dodatkowym plusem samodzielnego wiązania jest to że przypony dorabiamy pod siebie,pod własne potrzeby długości,metody,przeznaczenia.
Za przykład niech posłuży "mój " przypon na jesienne zębacze-ma on 70cm długości,14kg liniowej i na jednym końcu  potrójny krętlik-po co? a do tyrolskiej pałeczki którą sprowadzam na dno pływający, pękaty,duży wobler kusząc ospałe,przedzimowe zębacze,zdjęcie jej to sekunda...
Podsumowując-polecam każdemu samodzielne wiązanie przyponów na bazie Dragonowskich Self Made,to proste i wygodne rozwiązanie ,robiąc coś po swojemu masz pewność że zrobiłeś to dobrze.

Daniel Luxxxis Kruzicki.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama