jedyne zawody, w których używa się wędki gruntowej o ksywie "drgająca szczytówka", czyli wyjaśniając gdy jest branie to szczytówka drga, ale częściej wygina się w stronę łowiska; impreza będzie się odbywać na brzegu zalewu domaniowskiego tzw. kamienie w które jest trudno wbić podpórkę, ale jak się gliździarz uprze to i kamienny brzeg utrze; sposób jak wymieniłem wcześniej jest specyficzny, bo i spławika nie widać i bombki czyli sygnalizatora nie wolno używać; można sobie usprawnić życie korzystając z tablicy brań pokazującej minimalne drgania szczytóweczki; z pozostałych informacji to z tego co wiem zawody trwać będę 4 godzinki, reszta w późniejszym czasie; organizator zapewnia na pewno miejsce do łowienia, upominki i cosik na patyka do upieczenia nad ogniskiem, a uczestnicy mają zapewnić dobry humor i chęć udziału moczenia robaka we wodzie;
Komentarze