Dzień Dziecka… Czy można wyobrazić sobie idealny Dzień Dziecka? Gdzie mogłaby się odbywać taka impreza? Co powinno odbywać się w jej trakcie? Jak zaspokoić potrzeby najmłodszych? Takie pytania zadają sobie wszyscy organizatorzy imprez organizowanych dla młodego pokolenia, takie też pytania postawili przed sobą wędkarze z Koła PZW Rogalin. Zarząd Koła PZW Rogalin już po raz drugi, mamy także nadzieje, że nie po raz ostatni, zorganizował Wędkarski Dzień Dziecka. Impreza odbyła się 31 maja bieżącego roku i wzięło w niej udział 25 młodych wędkarzy. Dodać należy, że wśród tak licznej grupy chłopców znalazła się przedstawicielka płci pięknej. Jeszcze kilka dni przed planowaną datą imprezy wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały na to, że w tym roku pogoda nie będzie sprzyjała zawodnikom… Jakie więc było zdziwienie organizatorów, gdy w niedziele na niebie ukazało się piękne słoneczko, które towarzyszyło młodzikom aż do końca imprezy. Młodzi zawodnicy stawili się na miejscu zbiórki punktualnie o godzinie 7, a już pół godziny później rozpoczęły się zawody. Dzieciaki od samego początku zaczęły walczyć z opierającymi się rybami, pokazując silną wolę, determinację, a także anielską cierpliwość tak potrzebną przyszłym wędkarzom. Zawody zakończyły się o godzinie 11. Młodzi wędkarze mogli po zakończeniu całości imprezy posilić się przygotowanymi uprzednio kiełbaskami, bułkami i ciastkami. Jednakże nie był to jeszcze koniec wdrażania ich w szeregi przyszłych wędkarzy, 7 z nich musiało jeszcze odbyć rytuał pasowania na wędkarza. Cała siódemka zniosła to godnie i z honorem, dzięki czemu zasłużyli oni na miano członka Koła PZW Rogalin. Po pasowaniu przyszedł czas na ogłoszenie wyników. Ku ogólnemu zdumieniu jedyna dziewczyna w gronie nowo pasowanych wywalczyła dla siebie jakże zaszczytne 5 miejsce, wszyscy oczywiście maja nadzieję, że następnym razem również uda jej się wzbić na szczyt. Pierwsze miejsce w zawodach zajął Paweł Bartkowiak, pokonując kolegów w wyrównanym pojedynku. Nie mniej wszyscy uczestnicy zawodów dostali upominki, dzięki czemu nikt nie czuł się pokrzywdzony i każdy mógł poszczycić się swoją nagrodą. Agnieszka Gumna
Komentarze