Witam! Dziś wybrałem sie z moim kuzynem na rybki.Godzina 7;15 wędki w wodzie oby dwie na spławik! Po jakiś 15 minutach mój spławik zaczyna "nurkować" zaraz informuje mojego kuzyna o tym. Po 2 sekundach odwracam sie a mojego spławika nie ma. Zaciągam ale juz po "wszystkim". Mówi sie trudno. Było jeszcze kilka takich bran ale zawsze ryba była sprytniejsza.Nastepne 1,5h odbyło sie bez ruchu spławików. Po powrocie z poczęstunku zarzucam na jedna kukurydze i zaraz spławika zaczyna chodzic. Zacinam i mówie SIEDZI. Po wyciągnięciu i po zmierzeniu odetchnąłem. A zdobycz to amur, waga;1kg, 48cm. Wrócił po rodziców:) Zarzucam koejny raz i znów brainie. Zacinam i na brzegu ląduje karp 1,128kg,39cm. Były jescze 2 rybki. Karaś 23cm 0,35kg i karp 24cm ( nie ważono)
Komentarze