Reklama

Finezja czy głupota?!

12/06/2017 10:31

Dnia wczorajszego wędkując na spining natrafiłem na zaczep. Nic nadzwyczajnego, często się zdarza. Próbując wyczepić przynętę udało mi się poderwać zahaczoną przeszkodę z dna. Doholowałem do brzegu worek foliowy. Co się okazało, że nie ja pierwszy się na nią natchnąłem. O foliówkę był zahaczony wobler 10cm na wolframowym przyponie i "żyłeczce" max 0,14mm. Nasuwa  się pytanie, czy to finezja wędkować na tak delikatnej żyłce czy głupota? Gdzie leży granica i czy warto ją przekraczać? Koledzy wędkarze sami odpowiedzcie sobie na to pytanie!!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama