Reklama

Fishing With Ace - Artykuł " Duże na duże" i filmiki

19/10/2012 15:39
Witam. Przez ostatnich kilka wypraw widziałem wielu wędkarzy łowiących na maleńkie przynęty i narzekających na to że nic większego nie mogą złapać. Postanowiłem więc że napiszę kilka słów na ten temat.

Artykuł " Duże na duże"


Wędkarstwo jest na tyle specyficzną dziedziną, że nie ma określonych zasad. Nie ma reguły odnośnie pogody, przynęt, zanęt, sprzętu która sprawdzała by się zawsze i wszędzie. Jak to powiedział jeden z członków naszej kadry narodowej w jednym z wywiadów "...łowiłem już bardzo małe szczupaki, na wielkie przynęty, jak i bardzo duże szczupaki, na okoniowe paprochy...". Chyba każdy z nas ma podobne sytuacje w swoim wędkarskim pamiętniku.
Mimo to, szczególnie na jesieni, moim zdaniem dużo lepsze są na prawdę duże przynęty.
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=326834454070406&set=a.207199612700558.57438.186287238125129&type=1&theater

Wszystkie ryby o tej porze roku, a drapieżniki przede wszystkim, żerują bardzo intensywnie. Grube samice szykujące się na wiosenne tarło, już teraz polują na najsmaczniejsze kąski. Wiele ze złowionych ponad metrowych szczupaków, miały w żołądkach ( a czasem nawet jeszcze w gardle ) na prawdę wielkie ryby.


https://www.facebook.com/photo.php?fbid=431474223556195&set=a.114907398546214.8087.111231085580512&type=1&theater


Duża zdobycz pozwala rybom na dłuższe odpoczynki między "posiłkami". Bardzo często ryby odpuszczają sobie przepływające obok nich mniejsze i średnie przynęty. Dużo bardziej opłacalne jest dla nich, jeść dużo, ale rzadziej.


https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10151049853635976&set=o.111231085580512&type=3&theater


Skończyło się lato i pokarmu w wodzie nie ma już tak dużo. Narybek znika z płycizn, drobnica schodzi niżej. Roślinność opada.
Często widzę wędkarzy, polujących na jesienne szczupaki z letnimi zestawami. 5-7mio centymetrowe gumy, lub obrotówki 2-ki. Kiedy pytam jak brania, odpowiadają że jest ich mnóstwo... ale ryby są maleńkie. O tej porze roku bardzo częstym obrazkiem są 30to centymetrowe szczupaki, zawieszone na 15to centymetrowej gumie. Jeżeli taki szczupaczek jest w stanie połknąć taka gumę... to wyobraźcie sobie na czym żerują te duże.

https://www.facebook.com/photo.php?fbid=463901720321372&set=o.111231085580512&type=3&src=https%3A%2F%2Ffbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net%2Fhphotos-ak-snc6%2F220492_463901720321372_1514764996_o.jpg&smallsrc=https%3A%2F%2Ffbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net%2Fhphotos-ak-ash4%2F391601_463901720321372_1514764996_n.jpg&size=2048%2C1365


Wielu profesjonalnych wędkarzy używa o tej porze roku, olbrzymich przynęt. Często są to nawet 50cio centymetrowe gumy i równie długie woblery. Szczególnie na wodach zagranicznych, gdzie dużych szczupaków jest dużo, obrazki polmetrowego twistera w pysku 80cio centymetrowego szczupaka, to coś na porządku dziennym. W Polsce wielu wędkarzy odpuszcza sobie większe przynęty. Łowiąc kilka razy w miesiącu mają niedosyt wrażeń i często wolą łowić na mniejsze gumy "byleby coś złapać". Miedzy innymi dlatego też często w siatkach lądują niewymiarowe szczupaki, a wędkarze tłumaczą się tym "że większe nie biorą". Frustracja po tygodniach łowienia i słabych wynikach często podłamuje niejednego wędkarza.


https://www.facebook.com/photo.php?fbid=462739927104218&set=o.111231085580512&type=3&src=https%3A%2F%2Ffbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net%2Fhphotos-ak-ash4%2F339961_462739927104218_257499245_o.jpg&smallsrc=https%3A%2F%2Ffbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net%2Fhphotos-ak-ash3%2F150108_462739927104218_257499245_n.jpg&size=2048%2C1365


Bardzo długo łowiłem podobnie. Z czasem, z biegiem lat i upływem sezonów, obrazki niewielkich szczupaków i malutkich okonków gryzących ogon moich gum, dały mi do myślenia. Polska... to nie Szwecja... nie ma co ukrywać. Nie będę łowił tu na tak duże przynęty, ale nie należy przesadzać w drugą stronę.
Nigdy nie zaczynam łowienia od największych gum. Moimi "starterami" są 10cio centymetrowe gumy na szczupaka i 5cio na okonia. Jeżeli widzę że ryby żerują dobrze. Brań jest dużo i są agresywne, zakładam większe przynęty. Wszystko zależy od dnia, pogody i przede wszystkim od ryb. Nigdy z góry nie nastawiam się na konkretne ryby - mogę jedynie planować, ale stratą czasu jest przeczesywanie wody za pasiakami, kiedy najnormalniej nie biorą. Jeżeli ryba na która polujemy żeruje, już w pierwszych kilkunastu minutach da o sobie znać.
Moim zdaniem o tej porze roku, warto jednak wrócić z wypraw kilka razy o przysłowiowym kiju, wiążąc duże przynęty i w końcu trafić fajna rybę niż ciągać maluchy i narzekać na kiepski stan naszych wód.
Wiele razy nie można poradzić nic na nieduże ryby atakujące nasze przynęty... Często malutkie okonie połykają sporego żywca, a nieduże szczupaki kaleczą się o duże haki sporych gum. Tak to już jest... ale kiedy można temu zapobiec... Warto.

Już jutro ruszam spróbować moich sił z grubszymi rybkami, weekendowe wypady mają to do siebie, że często kończą się tragicznie... Ryby też lubią wziąć sobie wolne na weekend. Trzeba jednak być dobrej myśli i pamiętać, że dobre nastawienie to połowa sukcesu. Wiara w siebie, w swoją przynętę, sprzęt i łowisko jest czymś podstawowym i koniecznym. Także powodzenia na weekendowych podbojach i do zobaczenia wkrótce!

Dwa nowe filmiki są już dostępne na naszym profilu na YT : http://www.youtube.com/user/FishinWithAce

I dwa następne w fazie przygotowań.

Jak zwykle więcej informacji na naszym profilu na FB : www.facebook.com/FWATeam

Już wkrótce więcej.

Połamania na weekendowych wyprawach.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama