Pierwsza sobota kwietnia to w w planie pracy naszego koła czas na generalne sprzątanie brzegów naszego akwenu. Niestety pracy nie brakowało. Zarówno na brzegach jak i w trzcinowiskach nie brakowało śladów naszego braku szacunku dla przyrody. Szkoda, że tak opornie przebija się do świadomości korzystających z dobrodziejstw natury zasada "przyniosłeś pełne, zabierz puste". Pocieszająca jest wyższa niż zwykle frekwencja w akcji sprzątającej i zauważalny spadek śmieci typowo wędkarskich.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze