Reklama

Golonko w miłym towarzystwie.

11/12/2011 23:55
Witam
W dniu dzisiejszym odbyło się zebranie sprawozdawcze Koła 49 Rybnik z udziałem szacownych Delegatów i skromnych gości.

Pierwszy raz wziąłem udział w takiej „imprezie” i strasznie byłem ciekaw tematów tam poruszanych i nowych działań, które Nas czekają w nachodzącym roku a także indywidualnych inicjatyw wędkarzy, które wykraczają poza przepisy RAPR a mogących przyczynić się do polepszenia ochrony poszczególnych gatunków ryb w Naszych wodach a co za tym idzie zwiększenia ich populacji.

Było wiele Ciekawych informacji:

- ile zarybiono i gdzie
- ile wydano kasy i ile zaoszczędzono
- jak wiele pracy wykonano nad Naszymi zbiornikami ( patrz lista obecności wędkarzy podczas prac na Pniowcu 09.04 około 5 osób i 16.04 4 osoby, niestety działaczom terminy nie pasowały RYBY BRAŁY )

Ogólnie sprawozdanie jako wędkarz przyjąłem z podziwem i zadowoleniem. Za to szczerze dziękuję.

Przedstawiciel Okręgu Katowickiego poinformował o zmianach na rok 2012 w których m.in. wprowadza się sztukowy limit roczny dla wybranych gatunków ryb w tym karpia który będzie wynosił 35 szt na rok ( chyba dobrze dosłyszałem ).

Po oficjalnych punktach głos zabrał przedstawiciel Urzędu Miasta Rybnika.
Odniosłem wrażenie że skorzystał z zaproszenia myśląc że jest to spotkanie ze swoimi wyborcami bądź przyszłymi wyborcami gdyż nie usłyszałem nic o wędkarstwie, zbiornikach w Naszym regionie i działaniach podejmowanych aby wspomóc tak wielką rzeszę rybnickich wędkarzy
( chyba że coś było tylko siedziałem za daleko a słuch w tym wieku już nie brzytwa); ale było o:

- udanych inwestycjach drogowych
- udanych inwestycjach drogowych
- dofinansowaniu do solarów
- udanych inwestycjach drogowych
- no i jedno co dosłyszałem w temacie zbliżonym do wody to inwestycja Elektrowni Rybnik w nowy blok który będzie bardziej wydajny ( chyba rybom będzie cieplej w zbiorniku Elektrownia)

Po krótkiej przerwie i smacznym golonku wreszcie doczekałem się na wolne wnioski uczestników zebrania ( także z wielką przyjemnością skorzystałem z tego zaszczytu). Przecież cały rok narzekamy jak to jest Nam wędkarzom źle, jak to ryby mało, jak zarząd koła okłamuje Nas co do ilości ryb wpuszczanych, jak drogo płacimy a rybki ni ma; a jest ogólne zdanie że opłata musi się spłacić i jeszcze ciut więcej. Wszyscy przez cały sezon słuchamy takich żalów i także sami niejednokrotnie jesteśmy niezadowoleni. Więc pomyślałem że ludziska ruszą z wnioskami i własnymi inicjatywami, gdyż tyle problemów było przez cały sezon….

Ruszyli….

1. problem z klasyfikacją pontonu zdalnie sterowanego ( czy to model czy sprzęt pływający)

KOLEGA NIE MÓGŁ USŁYSZEĆ WYCZERPUJĄCYCH INFORMACJI,
musiał opuścić salę ( pewnie miał pilny telefon )


2. zakazać połowu na żywca i martwą rybkę do 30 kwietnia (moja opinia:dobry pomysł )

GŁOSOWANIE: wniosek upał szybciej niż był przedstawiany


3. MOJE WYPOCINY wprowadzić zakaz na zbiorniku Pniowiec bądź Gzel (tylko jeden zbiornik) do końca Maja : spinningowania, połowu na żywą i martwą rybkę a także na tym samym zbiorniku wydłużyć okres ochronny szczupaka do końca maja czyli zrównać go z okresem ochronnym sandacza ( wspominałem o tym pomyśle który w wielu miejscach w kraju z powodzeniem funkcjonuje a ma na celu ochronę sandacza poławianego przypadkowo z gruntu na rybkę)

GŁOSOWANIE: wniosek upadł cztery razy szybciej niż trwał mój wywód ( nawet
Delegaci, którzy z wielkim entuzjazmem w prywatnych rozmowach
przyjmowali mój wniosek; głosowali przeciw a jeden z nich na całe
szczęście dla sandacza wstrzymał się od głosu. SZACUNEK.


4. Zakazać wprowadzenia limitów rocznych na poszczególne gatunki ryb w tym w szczególności limitu rocznego na karpia.


GŁOSOWANIE: przyjęto wniosek miażdżącą liczbą głosów.


____________________________________________________________________________

Ufff… Pomyślałem… Choć jeden wędkarz wywalczył coś co przyniesie korzyść całej braci wędkarskiej.

Korzyść w postaci karpia hodowlanego wpuszczonego dwa dni wcześniej do zbiornika, którego trzeba wyciągać na potęgę limit za limitem bo może go zabraknąć za kilka dni. A CO PÓŹNIEJ ? CO ZA MIESIĄC, ROK, DWA LATA?
ZNÓW CZEKAĆ AŻ ZARYBIĄ I HEJA NAD WODĘ?

Czy tak ma wyglądać wędkowanie? Bez poszukiwania ryby a także sposobu jej złowienia? Gdzie dbanie o to co jest w wodzie, dlaczego do tego minimum które narzuca Nam RAPR nie dorzucimy coś swojego tylko narzekamy i chyba udajemy że ten temat jest dla Nas ważny.

Ale zmiany są nieuniknione tylko trzeba czasu aby zrozumiano że aby mieć nie trzeba tylko brać.

Z poważaniem


Pozdro.....
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama