Reklama

Góralowanie we Frydmanie

18/04/2016 21:00
Ładny dzień mieliśmy w 17 kwietnia 2016 r. we Frydmanie. Świeciło słońce, wiał lekki wietrzyk i bardzo wyraźnie widać było dzikie, pokryte śniegiem Tatry. W tak urokliwej scenerii spotkaliśmy się po raz pierwszy w tym roku - wyjazdowi spławikarze z Koła Garnizonowego PZW w Krakowie (GKO) i spławikarze - gospodarze z Koła nr 16 PZW w Nowym Targu. Okolicznością była coroczna, planiowa sprzeczka na temat, kto złowi więcej ryb. W trosce o żywotnośc demokracji, a było nas 21, rozlosowano stanowiska, upatrzono sędziego wszechstronnego i bezwzględnie poddano się jego ocenom. Odwołanie przysługiwało tylko do Trybunału, zgodnie ze standardami europejskimi. Stanowiska nie były równe. Każdy myślał inaczej. A było o czym, bo jeden miał 2 metry wody a inny 8 metrów. Nie odbiło się to jednak na rywalizacji. Karasie dawały się łowić z 6-metrowej głębi, a piękny jaź o masie 1,38 kg dał się wyjąć z czystej, głębokiej toni.Wielbiciele głębokości na poziomie 2-3 m musieli cieszyć się małą i średnią płotką. Ta ostatnia okupowała wodę zdala od brzegu.Nie udało się dojść do jednej opinii jak łowić, ale wyniki były satysfakcjonujące.Na pierwszym miejscu uplasował się przyzwyczajony do wygrywania w tej konkurencji kol. Przemysław Juszczynka z Koła nr 16. Drugie miejsce zdobył doświadczony spławikowiec z Koła Garnizonowego kol. Edward Bukowski. Trzeci wynik uzyskał najlepszy znawca akwenu, na którym łowiliśmy, kol. Adam Kaczmarczyk z Koła nr 16. Miejsca 4 i 5 zajęli także Górale z Koła nr 16, a to odpowiednio kol. Maciej Pająk i Piotr Łukaszczyk. Ostatnie miejsce punktowane, a 6 w kolejności zdobył kol. Roman Dryk z Koła GKO. Ujawniam, że złowiłem 60 płotek. Dla celów statystycznych podaję także, że najlepszym Góralem okazał sie Przemysław Juszczynka, a najlepszym Krakowiakiem kol. Edward Bukowski. Wspomniany już jaź o masie 1,38 kg był największą rybą zawodów i swojemu łowcy - kol. Andrzejowi Krupie z Koła GKO "przyniósł" wyróżnienie.Osiągnięte sukcesy i momentami także porażki (urwane ryby) żywo komentowano przy wspaniałym bigosie, który najlepiej smakował, jak się miało wzrok skierowany na Tatry. Dla tej atmosfery, dla Was wspaniali Koledzy z Koła nr 16 zapewniamy, że chętnie przyjedziemy w przyszłości popraktykować z Waszymi rybkami, ale tymczasem zapraszamy na nasze łowisko.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama