Reklama

Groch włoski ciecierzyca jako przynęta na ryby

10/04/2009 13:34

Chyba każdy wędkarz miał chwile, że ryby nie brały. Wtedy to zaczyna się myślenie co zrobić, co założyć na haczyk, żeby skusić ryby do brania. Tak też było i w moim przypadku. Najczęściej w letnie dni nastawiam się na lina i karasia, bo są to ryby, którym należy poświęcić trochę czasu, żeby zacząć je regularnie łowić. Łowisko zakarmiałem kupnymi zanętami z przeznaczeniem oczywiście na te gatunki. Wyniki miałem bardzo dobre, aż do pewnego momentu, w którym to zaczęła się cisza na łowisku-kilka dni bez żadnych efektów. Zacząłem szukać przyczyn, ale to nic nie pomogło. Może ryby się przejadły?-też tak myslałem. Później eksperymenty z zanętami i przynętami. I tak w moje ręce trafił groch włoski zwany ciecierzycą, który przerósł moje najśmielsze oczekiwania. Zacząłem karmić tymi ziarnami i już po kilku godzinach mogłem się cieszyć łowionymi rybami.
Na początku karmiłem i łowiłem na ciecierzycę bez żadnych dodatków, a dopiero poźniej zacząłem eksperymentować z zapachami. Na początek poszedł nostrzyk, który sprawił że brań było dużo więcej. Wcześniej też stosowałem nostrzyk do kukurydzy z puszki, ale takich efektów jak z cieciorką to nie miałem.
Apetyt rósł w miarę jedzenia i zastosowałem następny atraktor, tym razem karmel. Tu efekty były podobne jak przy stosowaniu nostrzyka. I tak to skończyłem na miodzie, który okazał się najbardziej skuteczny-liny lubią słodycz-wiem to z poprzednich doświadczeń. Jak już zasmakują to trudno złowić je na coś innego.

Na początku używałem groszku w puszkach.zobacz to ...
Po otwarciu odlewałem cały płyn. W zwykłej szklance wody rozrabiałem 2 duże łyżki prawdziwego miodu. Potem wlewałem to do puszkii odstawiałem na około 10 godzin do lodówki, żeby ziarna dobrze przeszły tym zapachem. Osobiście uważam miód za najlepszy dodatek na lina. Tak przez przypadek trafiłem na coś co ryby naprawdę lubiły.

Oczywiście takie same zabiegi można robić ze zwykłym grochem, ale ciecierzycę ryby jakoś lepiej "tolerują". Zastanawiałem się zawsze dlaczego ryby bardzej lubią te ziarna od zwyklego grochu-może dlatego, że są większe, mają nieregularne kształty, a może są dużo smaczniejsze? Tego nie wiem. Wiem tylko, że działają na ryby jak narkotyk.
Teraz mam możliwość używania cieciorki, która pochodzi z Porto z Portugalii.zobacz to ...
Jest lepsza od tej dostępnej w Polsce, bo jest zrobiona na półtwardo i lepiej trzyma się haczyka. Właściwie ziarna te można kupić w każdym większym supermarkecie i to pod różnumi postaciami. Jednak trzeba zwrócić uwagę przy kupnie, żeby zalewa nie była solona, choć właśnie na te "słone" udało mi się złowić ładne płocie.
Do połowu na ten groch używam 6 metrowego bata, żyłki 0,14-0,18 i haczyków nr 6-8.
Oprócz tych gotowych produktów używam równiez suchych ziaren, które namaczam najpierw na około 10 godzin, a później gotuję około 1 godziny z dodatkiem miodu.
Na cieciorkę udało mi sie także łowić wyrośniete wzdręgi, leszcze i karpie( 2 ziarna na zestawie włosowym).
Polecam ciecierzyce każdemu wędkarzowi, bo jest naprawdę dobra i nie bierze na nią drobnica. Oczywiście kazdy może poeksperymentować z zapachami, bo na każdym łowisku ryby mają swoje upodobania.
Tak więc nie raz warto próbować coś zmieniać w sposobie łowienia, zanętach i przynętach i trafić na ta odpowiednią, którą ryby polubią.
Życzę sukcesów i pozdrawiam.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama