02.12.2015 wybraliśmy się ze znajomymi(ROBSON I BOGUŚ)na nasze ulubione lowisko mętnookich.Wyjazd o 4 rano po drodze szybka kawusia na cpn-ie 5.30 jesteśmy nad wodą.postanowilem wyprobowac prezent od mojej kochanej i wyrozumialej żonki INAZUMA FLASH ZANDER EVA cw.22g.Uzbroiłem ją niczym rycerz JEDI w blasku księżyca.Główka 21g pletka 0.10 orange i moja ulubiona różowa przynęta.Głębokość ok.15m.Zaczelo się biczowanie ponad 100 rzutów i nic cisza martwa woda mysle cos jest nie halo one tu są.Robson mowi zmien gume.Posluchalem przyjaciela nadal nic.Rozwidnilo się usiadłem na kamieniu wlaczylem intensywne myslenie co robie nie tak.Postanowilem odlaczyc się od stada poszedłem 150m dalej szybka zmiana główki na 24g bo glebokosc to ponad 20m zmiana przynęty na pomarańczowego bandita.Drugi rzut czuje jakby ryba przeplywajaca obok puscila bączka kwituje zacięciem-JEST czuje miły opór hol 10-15min i widze piekna rybka.Po wyholowaniu siegam po telefon w tym czasie rybka zsuwa się z piasku i odplywa hamulec ustawiony idealnie nie zrywa się Boże ja to mam szczęście mysle sobie.Szybka sesja zdjeciowa miara waga i rybka trafia do swojego królestwa.Ważyła 5350 długość 85cm.
Zycze wszystkim takich emocji Pozdrawiam całą brać wędkarską i do zobaczenia nad wodą
pamiętajcie złów i wypuść będzie na przyszłość
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze