Reklama

Hibernacja ryb - fakt prawdziwy.

16/01/2009 19:16
Rzecz działa się przed kilkunastoma laty. Był styczeń, zima ostra. Wraz z sąsiadem wybrałem się na ryby, łowiliśmy spod lodu na zbiorniku zaporowym. Na blaszki pod lodowe - własnej produkcji, ryba brało dość energicznie, często uderzał okoń. Łowione garbuski miały 20-25 cm. Tafla lodu była czysta- nie zalegał na niej śnieg. Wyciągnięte sztuki rzucaliśmy na lód, jako że panował tęgi mróz ok. - 10 C, ryby w kilka sekund zamarzały. Kilka sztuk skostniało i przyjęło formę rogalika. Widząc, że cały czas biorą ryby o podobnym wymiarze, postanowiliśmy zakończyć wędkowanie po złowieniu kilkunastu sztuk. Na połów, na mormyszkę lub spławikową nie zdecydowaliśmy się, gdyż było bardzo mrozno. Złowione ryby - zamarznięte, wrzuciliśmy do torby i wrócili do domu. Od chwili złowienia do powrotu minęło ok. 4 godzin. W domu ryby wrzuciliśmy do wanny w pralni, napuściliśmy zimnej wody z kranu. Po chwili część ryb ok. 70% odżyła. Czyli potwierdził się fakt, że po zamrożeniu organizm żywy, powraca do stanu pierwotnego
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama