Miałem dziś jechać na karpie, a co z tego wyszło-nic! Pogoda beznadziejna, przez święta w nocy mróz czyli staw zamarznięty i do tego jeszcze zamknięty. Czyli trzeba coś porobić. Wpadło mi do głowy, że jeszcze nie została otwarta tegoroczna hodowla dżdżownic. Wiaderko jest z tamtego roku, ziemia i nowa i ta z tamtego roku, która miała się dobrze zleżeć pod śniegiem przez zimę i jeszcze tylko kawałek tektury z opakowania po mleku. Wszystko można przygotować, ale dżdżownic pod śniegiem nie znajdę. Wpuści się je może za jakiś tydzień jak pogoda pozwoli. A więc zacząłem:
1. Wszystko przygotowałem.
2. Lekko podziurawiłem od spodu wiaderko.
3. Położyłem na dno wiaderka tekturkę.
4. Zasypałem kilkoma garściami ziemi ogrodniczej.
5. Wziąłem łopatkę i poszedłem po ziemię z tamtego roku. Wsypałem ją.
6. Następnie dodałem kilka garści ziemi ogrodniczej.
7. I wszystko gotowe.
A.... jeszcze przy braniu ziemi z tamtego roku znalazłem pierwszych obywateli hodowli 2013. Były to dwie może dwu-centymetrowe dżdżownice i jeden maluch (jeszcze nawet biały). Wpuściłem je. Od razu się zakopały. Teraz należy zraszać ziemię co 2-3 dni. Nie należy jej zraszać gdy temperatura nie przeskoczy 5*C, bo nasi podopieczni mogą się wychłodzić. Dodatkowo co trzy dni należy je nakarmić, czyli podać im: "fusy: z kawy i herbaty, reszki owoców i warzyw itp. Starczy poczekać około 14 dni i na powierzchni zaczną pojawiać się małe, białe żyjątka - małe dżdżownice. Pozdrawiam i życzę udanych hodowli :)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze