Humanitarnie, ale jak ? I znowu posypią się gromy ! Kontrowersyjny to temat, ale ktoś musi , nie róbmy z tego tematu tabu. Szybkie obcięcie (silne nacięcie od karku) głowy to chyba nie najbardziej humanitarny ze sposobów, ale prosty. Ogłuszyć czymś twardym w łepek i podciąć skrzela, by tlen do mózgu nie docierał, ryba tylko ogłuszona jest jakby w narkozie...
Dla gatunków szczupaka bądź sandacza najprościej złamać kręgosłup włożyć palce w skrzela i przekręć. Podobnie z węgorzem ale przez energiczne szarpnięcie na boki przy użyciu gazety lub dwóch szmatek. Przerwany rdzeń kręgowy i ryba martwa. Szybki ale czy w ogóle humanitarny sposób zabijania istnieje ? Zanim skrytykujecie powiedzcie jak Wy sobie radzicie ?
Poszukałem trochę w necie i znalazłem sposoby na karpia cyt. 1. Sposób psychologiczny: podchodzimy do wanny, w której pływa beztrosko karp, i znienacka pokazujemy mu kalendarz z zaznaczoną datą 24 grudnia. 99% karpi umiera na zawał. 2. Sposób nieuczciwy: idąc do domu z karpiem udajemy, że niechcący siatka wpada pod nadjeżdżający autobus. 3. Sposób wojskowy: stajemy przed wanną na baczność i wydajemy karpiowi służbowy rozkaz: „Szeregowy Karp – nie oddychać przez 10 minut!”. 4. Sposób towarzyski: wypijamy z karpiem flaszkę, po czym tłumaczymy mu, że nie ma już po co dalej żyć, ponieważ jego dziewczyna zdradza go z innym.
Komentarze