Reklama

Humor Wędkarski cz. III

14/11/2010 18:57
Dwaj wędkarze łowią ryby nad brzegiem jeziora. Widzą człowieka który jeździ na nartach wodnych i im ryby płoszy. Zaczęli rzucać w niego kamieniami. Jeden trafił go w głowę, w wyniku czego facet stracił równowagę wpadł do wody i zacząć się topić. Uratowali człowieka i chcą mu robić sztuczne oddychanie. Jeden z wędkarzy się odzywa: - Ty, ale mu z paszczy strasznie śmierdzi! - Ty, ale nasz miał narty, a ten ma łyżwy!


Mały Jasio pyta tatę wędkarza - tato jak szybko rośnie ryba?
na to tato - zależy synku ile czasu upłynie od chwili jej złapania do czasu opowiadania o niej.

Wędkarz złowił złotą rybkę. Rybka prosi aby ją wypuścił a ona spełni jego jedno życzenie. Po namyśle wędkarz zgadza się i mówi że chce mieć najlepszy sprzęt wędkarski.
- Dobrze mówi rybka. A jak chcesz za gotówkę czy na raty?
- A ty jak chcesz: na oleju czy na masełku?

Wczasowicz zagaduje wędkarza:
- I co, biorą?
- Biorą, panie, biorą... Dzisiaj wszyscy biorą, tylko nikt nie chce dać się złapać...


Żona pyta męża, który akurat wrócił z ryb:
- Złowiłeś coś?
- Suma, dziesięć kilogramów.
- A z ilu ryb składa się ta suma?


Jasio pyta mamę:
- Dlaczego przestawiłaś akwarium z pokoju stołowego do sypialni?
- Nie chciałam denerwować rybek. Dziś na obiad przygotowałam smażone ryby.


- Wędkarz stojący na brzegu rzeki wymienia co chwilę przynęty. Najpierw ciasto, potem groch, pasty, koniki polne, dżdżownice... W końcu zdenerwowany wrzuca do wody monetę 5 - złotową i mówi:
- Aaa, kupcie sobie najlepiej same to, co wam najbardziej smakuje!


- Czemu łowisz ryby na ser, a nie na robaki? - pyta Franek Kowalskiego.
- Bo jak ryba weźmie, mam na kolacje rybę, a jak nie weźmie, to mam ser.


- I co, biorą, panie Nowak? - pyta Franek.
- Biorą, biorą. Wczoraj teczkę mi zabrali, a dzisiaj już rower...
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama