Reklama

Humor wraca.

26/06/2019 17:36
Oj cienko było w naszej okolicy ostatnimi czasy z rybą. Przez pięć dni wracałem o kiju. Czasem uwiesiła się płotka lub mały karaś srebrny. Nie załamywałem się. Postanowiłem więc tylko zmienić łowisko. Okazało się że to był strzał w dziesiątkę. Na nowym miejscu pojawiłem się już o piątej.Jak zwykle z ulubionym bacikiem 7m. Nie przesadzałem z zanętą. Na początek kilka małych kulek. Już po chwili były pierwsze brania. Do dyspozycji miałem białe i kukurydzę. Ku mojemu zaskoczeniu na przemian brały linki i złote karasie /pospolite/. Uwiesiło się tez kilka płotek /25cm/. Łowiłem do godz.9. Ponieważ brania osłabły postanowiłem zakończyć wędkowanie. Za gorąco aby dłużej wędkować. Rybki do wody a ja do domku na zimny napój. Poranny wypad udany. Jutro również startuję ponownie.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama