W dniach 19 – 22.05. nad morzem w rejonie Władysławowa i Jastrzębiej Górze przebywała grupa wędkarzy i sympatyków wędkarstwa z Kutna. Okazją ku temu był cykl zawodów wędkarstwa morskiego, rodzinnego wypoczynku oraz poznania regionu Kaszub . Organizatorem wyjazdu było Koło PZW "METALURG" Kutno przy pomocy finansowej Prezydenta Miasta Kutno Zbigniewa Burzyńskiego, firm: "TRANSMICHOR" Kutno, "TOMTEX TRADING" Kutno, sklepu wędkarskiego "ARA" Kutno, "TROFEA SPORT" Kielce . Pierwszego dnia pobytu przeprowadzono rekonesans na łowisku belon. W ciągu kilkudziesięciu minut wszyscy złowili po 5 szt. czyli zrealizowali dzienny limit w połowie tej ryby określony w przepisach. Zapowiadało to ciekawe zawody o mistrzostwo Koła „METALURG”. Pogoda wspaniała, morze gładkie jak pupcia niemowlaka. Dalsza część dnia upłynęła na poprawianie sprzętu, podglądania miejscowych wędkarzy oraz opalaniu się na słonecznej plaży. Rodziny zwiedzały Kaszuby w tym fokarium w Helu. Dzień 20.05. rozpoczęliśmy od odprawy, omówieniu regulaminu zawodów, zasad bezpiecznego wędkowania . Start nastąpił o godz. 8.00 do trzygodzinnych zawodów o mistrzostwo Koła p.n. „I BELONADA"2011” Koła PZW „METALURG” Kutno”. Wystartowało 16 zawodników. Zawody odbywały się pod patronatem firmy „TOMTEX TRADING” Kutno pana Tomasza Michalak, który ufundował piękne puchary . Pomimo wspaniałych rezultatów w dniu poprzedzającym i wielkiego wysiłku zawodników rezultat był niestety „zerowy”. Nikt nie złowił żadnej ryby. Czy może być pocieszeniem fakt, że miejscowi bardzo przecież doświadczeni wędkarze odeszli do domu też z pustymi siatkami ? No cóż najlepsze blachy i wylany pot nie zawsze jest gwarantem sukcesu. Tym razem belony położyły nas na łopatki. Sędziował Kol. Andrzej Cichowski . Po zawodach przedstawiciele Koła, sponsorów oraz Urzędu Miasta Kutno złożyli kwiaty pod pomnikiem Gen. Józefa Hallera w Pucku w miejscu zaślubin Polski z morzem po zakończeniu I Wojny Światowej. Po południu wędkowano rekreacyjnie :część próbowała szczęścia z brzegu (też bez sukcesu), kilku wypłynęło na zatokę Pucką łodzią motorową i tym się poszczęściło. Wrócili z dorodnymi belonami.
Komentarze