Koszalińskie mistrzowskie tytuły i puchary na „Wyspie” rozdano.
Zalew Rosnowski jest jednym z najładniejszych i najbezpieczniejszych dla wędkarzy zbiornikiem wodnym w kraju. Jego położenie oraz urok otaczającej przyrody zawsze zachwyca malowniczością . Jest tak zarówno latem jak i w okresie zimowym, gdy w poświacie wschodzącego słońca zgarniającego promieniami resztki zastygłej nad lodowa taflą porannej mgły, wspaniale widać piękno i dzikość tego skrawka koszalińskiej ziemi. Takim widokiem przywitała natura 41 zawodników, którzy w niedzielę, 8 lutego, na łowisku „Wyspa” , umówili się na zimowe spotkanie, by wyłonić mistrza Koszalina w wędkarstwie podlodowym. Oprócz reprezentacji koszalińskich kół PZW powitaliśmy kolegów z Darłowa, Polanowa, Bobolic, Czaplinka i Świdwina. O mistrzowskie tytuły i puchary walczono w klasyfikacji drużynowej oraz wielu kategoriach indywidualnych. Gdy o godz. 9.00 podałem sygnał rozpoczęcia zawodów, kilkadziesiąt wierteł rozpoczęło drążenie 20-centymetrowej pokrywy lodowej. Na dno zbiornika wrzucano lub donoszono zanętnikami kilogramy specjalnych mieszanek okraszonych ochotką, jokersem, gnojaczkami i pinką.
Po kwadransie w eterze zaszumiało. Esemesowa wieść niosła, że złowiono okazałego okonia. Szczęśliwcem okazał się ,późniejszy wicemistrz ,Marian Masewicz, ,który po 10 minutowej walce , na bardzo delikatny zestaw ( żyłka 0.09 mm) złowił pięknego pasiaka o wadze 1.06kg. Kilku zawodników a wśród nich Jan Tański. Franek Torbiński i Leszek Jarczyński miało na 30 centymetrowych wędeczkach podobne lub większe okazy. Popełnili jednak podstawowy błąd, zabrakło finezji i delikatności w holowaniu naprawdę dużych ryb. Po prostu chcieli na powierzchni jak najszybciej z okoniami zaprzyjaźnić się. Długo rozpamiętywali i opowiadali ściszonym głosem jaka to ich przykrość spotkała. Około południa ruszyła płoć. Specjaliści w łowieniu ryb tego gatunku w osobach późniejszego mistrza Romana Michałkowica Ryszarda i Kamila Dzikiewiczów, Jerzego Bajera, Fr. Torbińskiego ,Leszka Dąbrowy i Antoniego Hołuba z Darłowa złowili po kilkanaście sztuk. Atmosferę zawodów podgrzewały informacje o trafieniu nie mieszczących się w otworach przerębla szczupakach (okres ochronny), dużych leszczach czy krasnopiórach. Organizatorzy mistrzostw (klub „Jurmen” i koło „Przylesie”) zapewnili gorące napoje dowożone na sankach na każde stanowisko. Po czterogodzinnej walce komisja wagowa rozpoczęła podsumowanie wyników natomiast zawodnicy skupili się wokół kuchni, gdzie państwo Mariola i Krzysztof Jankowscy serwowali pyszny NOT-owski bigos, ogniskową kiełbaskę oraz piwne grzańe , do wybory z cukrem, miodem, cynamonem lub goździkami. Żołądkowi masochiści ( a może prawdziwi piwni smakosze), życzyli sobie dodania szczypty soli !!!
Wyniki mistrzostw:
W kategorii seniorów zwyciężył Roman Michałkowicz, przed Marianem Masewiczem i Kamilem Dzikiewiczem. Dalsze miejsca zajęli Leszek Dąbrowa (wszyscy z klubu Catfish), Grzegorz Kwiatkowski („Miętus”) i Jerzy Bajer z Mielna. Wśród pań mistrzowski tytuł wywalczyła Elżbieta Giedo z „Przylesia”. Kategorię juniorów wygrał Wojciech Jankowski z „Przylesia przed Kacprem Mikułko z „Regi” Świdwin oraz Kamilem Szmaro z Mielna. W grupie senioralnej najlepiej łowili 75-latkowie Jerzy Fijałkowski z „Przylesia” i Hary Durek z Niedalina.
Drużynowe zwycięstwo zanotowali wędkarze z klubu „Catfish II”(Michałkowicz-Dąbrowa), przed klubem „Bajeraki” ( Bajer-Dzikiewicz), „Catfisem I”(Dzikiewicz Ryszard-Masewicz). Czwarte miejsce przypadło zawodnikom z koła „Miętus”( Kwiatkowski-Torbiński), piąte polanowsko-darłowskiemu teamowi „WW”( Wojciech Chwastek- Wiesław Szklany) a szóste zawodnikom z koła z Bobolic (Sławomir Koza – Zachaj Marian). Zwycięzcy otrzymali atrakcyjne nagrody w postaci sprzętu RTV i AGD W ramach mistrzostw Koszalina koło „Przylesie” rozgrywało swoje podlodowe mistrzostwa. Zwyciężył Jerzy Ziemiński przed Ryszardem Siateckim , Leszkiem Jarczyńskim i Mirosławem Wróblewskim.Sponsorem mistrzostw był sklep „BUCIK” Marioli i Krzysztofa Jankowskich Właścicielka sklepu dodatkowo przygotowała pyszne domowe wypieki (sernik naprawdę znakomity). Pozdrawiam – Jerzy Makara
Komentarze