W ubiegłym roku rozegrano pierwsze w niemal dwudziestoletniej historii naszego Koła Gruntowe Zawody Nocne. W zgodnej opinii wszystkich uczestników były to jedne z najbardziej ciekawych i udanych zawodów w historii naszego Kola. Jak wiadomo „apetyt rośnie w miarę jedzenia”, dlatego z dużą niecierpliwością oczekiwano na następne zawody dla „krzeszowickich nocnych marków” . W sobotę 24 lipca 2010 roku na stawie w Miękini stawiła się rekordowa dziewiętnastoosobowa liczba krzeszowickich wędkarzy, którzy mają problemy ze snem w nocy. Pogoda w tym dniu była typowo leszczowa - przelotna mżawka i dość silny wiatr. Prezes Koła mgr Leszek Dziobek zapewniał wszystkich przybyłych, że zapowiadane burze i deszcze mają Miękinię ominąć. I miał rację!
Zawody rozegrano w II turach. Pierwsza tura zaczęła się o godz. 21.00 i trwała do 24.00. Początkowo główną zdobyczą łowiących były małe płotki, wzdręgi i karasie. Przed godz.23.00 łowiący zastali „postawieni na nogi” przez kol. Sławka Radzika, który złowił ok. dwukilogramowego leszcza. Na kilka minut przed końcem I tury oliwy do ognia dolał„etatowy szczęściarz” kol. Staszek Wójcik łowiąc pełnołuskiego karpia o wymiarze 48 cm. Po wyciągnięciu tego karpia wydał iście indiański okrzyk, który przerwał spokojny sen połowy mieszkańców Miękini. O godz. 24.00 zostaliśmy zaproszeni przez pełniącego obowiązki „Mistrza Patelni”, kol. Kazia Kłeczka na smaczny posiłek.
W czasie posiłku trwały gorączkowe narady dotyczącej dalszej strategii w celu popsucia szampańskiego humoru liderom po I turze. Szczególną aktywność w tym względzie wykazywał największy znawca tajników miękińskiego stawu, kol. Janek Palimąka. II tura rozpoczęła się już w niedzielę o godz. 1.00. Ok. godz. 2.00 nastąpiły wydarzenia, które przesądziły o wynikach całych zawodów. Łowiący „na pełnym luzie” kol. Andrzej Potoczek „ z Bożą i ludzką” pomocą wyciągnął leszcza o wadze niemal 3 kg., czym pozbawił wszelkich złudzeń walczących na sąsiednich stanowiska jak lwy kolegów Sławka Radzika i Staszka Wójcika. Chwilę później swoje „trzy grosze” dołożył jeszcze Grzesiu Blecharz, łowiąc leszcza ok. 2 kg, ale to starczyło mu tylko d0 zajęcia czwartego miejsca.
Po godz. 2.30 duża ryba postanowiła się zdrzemnąć i na placu boju pozostała tylko drobnica w łowieniu której prym wiódł kol. Grzesiek „Grzybek”. Oficjalne wyniki zawodów: 1. Potoczek Andrzej – 2970 g. – 1 szt. 2. Radzik Sławomir – 2530 g. – 41 szt. 3. Wójcik Stanisław – 2420 g. – 19 szt. 4. Blecharz Grzegorz – 2290 g. – 5 szt. 5. Godyń Grzegorz – 1060 g. – 49 szt. 6. Nowak Dawid – 490 g. – 12 szt. 7. Kluba Maciej – 240 g. – 7 szt. 8. Potoczek Bartek – 210 g. – 11 szt. 9. Kurdziel Wiesław – 200 g. – 2 szt. 10. Kołodziej Ryszard – 170 g. – 2 szt. 11. Szklarczyk Wacław – 120 g. – 9 szt. 12. Kulka Andrzej – 80 g. – 3 szt. 13. Palimąka Jan – 10 g. – 1 szt. 14. – 19. Chojnacki Marek, Kasprzyk Józef, Klich Mariusz, Nowak Bogdan, Nowak Robert, Dziobek Leszek – bez ryby. WSZYSCY STARTUJĄCY W ZAWODACH SKŁADAJĄ PODZIĘKOWANIA DLA kol. KAZIA KŁECZKA ZA PRZYGOTOWANIE I PODANIE PODCZAS ZAWODÓW BARDZO SMACZNYCH PRZEKĄSEK! Zarząd Koła dziękuje wszystkim uczestnikom za udział w zawodach i zaprasza na następne, które odbędą się 14 sierpnia na rzece Wiśle w miejscowości Podłęże. baldhead
Komentarze